niedziela, 2 sierpnia 2015

Bania Agafii, mydło cedrowe do ciała i włosów - recenzja

Cześć!

Mimo że lato nie rozpieszcza, mam nadzieję że korzystacie z wakacji? Ja już jeden wypad nad nasze polskie morze mam za sobą, a za 1,5 tygodnia kolejny! Trzeba utrwalić opaleniznę ;)
Jeśli pamiętacie, moją przygodę z mydłem miodowym wspominam bardzo dobrze. Właściwie podobało mi się w nim totalnie wszystko, jednak moje włosy są odrobinę w stronę mieszanych, tzn. przetłuszczająca się skóra głowy i suche końce, dlatego postanowiłam wypróbować trochę mocniejszą wersję - mydło cedrowe. Zależało mi na dobrym oczyszczeniu przy wciąż fajnym i naturalnym składzie, o który na szczęście w przypadku kosmetyków Agafii nietrudno.


Mydło cedrowe zawiera ekstrakty roślinne i oleje o właściwościach pozwalających zachować młodość ciała oraz siłę i blask włosów.
Składniki aktywne: olej syberyjskiego cedru - aktywnie regeneruje uszkodzoną strukturę włosów, chroni przed szkodliwym wpływem promieniowania UV. Bażyna bajkalska - zawiera flawonoidy, które sprzyjają odżywieniu skóry głowy i wzmocnieniu cebulek włosowych. Żywica sosnowa - dzięki wysokiej zawartości olejków eterycznych, wzmacnia ochronne właściwości skóry. Jagody czerwonego jałowca - bogate w kwasy organiczne, odżywiają i nawilżają. Organiczny olej arniki - zawiera garbnik i witaminę C, zapobiega pojawieniu się łupieżu i wypadaniu włosów. Mydlnica lekarska - jest naturalnym środkiem myjącym.

300 ml/16,99 zł

Mydło miodowe wydawało się być bardziej puszyste, natomiast cedrowe to już typowy khmm.. glut ;) Możliwe, że ta różnica spowodowana jest przezroczystością, natomiast nie wpływa ona w żadnym przypadku na komfort stosowania. W obu przypadkach aby dobrze oczyścić skórę głowy należy najpierw spienić produkt w rękach. Zapach, jak ja to opisuję "choinkowy", co prawda nie jest tak oryginalny jak w przypadku mydła miodowego, ale zdecydowanie mi się spodobał. Minus za plastikowe wieczko pod zakrętką - jest wielorazowego użytku i nie spisuje się tak dobrze jak klasyczne sreberko.


Skład: Aqua, Pinus Sibirica Oil, Sorbitol, Sodium Cocoyl Isethionate, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Stearic Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Empetrum Sibiricum Extract, Juniperus Oxycedrus Extract, Organic Arnica Montana Oil, Saponaria Officinalis Extract, Pinus Sylvestris Tar, Cedrus Deodara Oil, Guaiacum Officinale Balm, Caramel, Chlorophylin Copper Complex, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid

Do kilku użyć było bardzo dobrze, skóra głowy ładnie oczyszczona, włosy niecierpiące. Niestety z biegiem czasu to się zmieniło, ciągła fala BHD skierowała mnie własnie na to mydło. Wieczne niedociążenie, puch, lekkość, brak odpowiedzi na sprawdzone składniki... O ile skóra głowy wciąż odpowiadała dobrze tak na długości trwało niezmienne niezadowolenie nawet w przypadku stosowania metody OMO. Mydło wykorzystałam do mycia ciała, w tym przypadku bez szału - po prostu nie widzę większej różnicy między nim a żelem z Rossmanna za 2,50 ;p


Jestem ciekawa jak Wasze wrażenia (albo raczej wrażenia Waszych włosów ;)) ze stosowania tego produktu. Może tylko moje zareagowały taką lekkością? Dajcie znać w komentarzach!


8 komentarzy:

  1. Uwielbiam mydło cedrowe, bo na moich włosach spisuje sie wyśmienicie no i ten zapach...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze odwlekam zakup, nie umiem sie przekonac;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja słyszałam o nim wiele dobrego i zamierzam go kupić...moje włosy nie przepadają za miodem, więc mydło miodowe odpada ;)
    Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziło :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh. Miałam podobnie. Kilka pierwszych myć w porządku, potem coś się zmieniło.

    PS. Finally post. Już nie mogłam się doczekać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę obiecać większej częstotliwości. Chciałabym powrócić do częstszego pisania tak jak kiedyś, ale God, czemu doby nie da się rozciągnąć?! :D

      Usuń
  5. Alez Ci zazdroszcze Kochana tych wypadow nad morze :)! Nie mialam ani tego ani miodowego myjadelka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam cedrowe, ale stoi w zapasach jeszcze :) Chyba jednak nie będę myć nim włosów - za dużo ziółek i pewnie byłby puszek, jak u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...