piątek, 7 sierpnia 2015

Aktualizacja włosów - lipiec

Cześć!

Jak żyjecie z włosami w czasie upałów? Moje młodsze siostry już mi wyznały, że nie rozumieją czemu swoich nie zetnę. Dzięki wysokim temperaturom nauczyłam się nosić związane włosy, czego kiedyś nie chciałam, nie umiałam i wręcz nie cierpiałam ;) Mimo uwielbienia do rozpuszczonych włosów, obecnie koczek to moja fryzura numer jeden, związuję go gumką Invisibobble i zapominam o tym, jak to futro potrafi grzać :D Musicie więc wybaczyć ich stan na zdjęciu - rozpuściłam ślimaka, zrobiłam zdjęcie i związałam z powrotem. W temperaturze 30 stopni nie stać mnie na więcej ;D


Chyba mogę stwierdzić, że moje włosy lubią słońce. O ile wysokie temperatury powodują puch (jeśli już jakimś cudem mam je rozpuszczone), tak po słońcu zawsze wyglądają jakoś tak dobrze ;) Obecnie mają za sobą ciężki wyjazd, gdzie były myte w lodowatej wodzie, na szczęście nie odbiło się to szczególnie na ich kondycji. Przede mną jeszcze dwa - z powrotem nad morze, na szczęście będziemy mieszkać w domku więc warunki będą okej, a później spływ kajakowy, gdzie kłaniają się namioty i mycie w wątpliwie czystej wodzie ;D urok wakacji!
Co do pielęgnacji stawiam głównie na olejowanie, upodobały sobie oliwę z oliwek i to ona ląduje na włosach najczęściej. Zwykle jest to cała noc, dużo bardziej wolę myć włosy rano, a jako że obecnie mam taką możliwość to też praktykuję. Oprócz oliwy używam nieprzerwanie oleju kokosowego. Następnie mycie Alterrą i odżywka bądź maska w roli odżywki, zazwyczaj jest to brązowa Isana, Kallos Blueberry lub Keratin. Nie mam siły ani ochoty siedzieć w turbanie podczas upałów, na szczęście nie widać by włosom maskowania brakowało. Trochę częściej je oczyszczam, co wydaje mi się jest niezbędne dla skóry głowy przy takiej pogodzie. Martwi mnie ich wypadanie, 3 miesiące temu myślałam że to sezonowe, ale wciąż nie ustąpiło. Ogólnie wcierki sobie odpuściłam, natomiast od początku sierpnia już sumiennie aplikuję lotion, który znalazłam w czeluściach łazienki ;) Kupiła go mama, ale stoi nie używany więc nie mogę pozwolić by się zmarnował :D Jest na bazie alkoholu tak samo jak Rzepa, która podziałała na mnie bardzo dobrze co możecie przeczytać TU. Oprócz tego przed zapachem ma aloes, betainę, olej rycynowy, a po też kilka innych dobroci. Wróciłam do przyspieszania porostu, ponieważ po kilku miesiącach jednak zdecydowałam się na wizytę u fryzjera ;) Nie jestem w stanie powiedzieć ile poleci, bo moim priorytetem będzie nadanie im kształtu. Zdaję sobie sprawę, że w tej kwestii mam trudne włosy, bo po prostu źle ścięte, więc jeśli sytuacja będzie wymagała ścięcia większej ilości jakoś to przeżyję. Wolę krótsze i dobrze się układające, niż długie niewiadomoco. Myślałam że comiesięczne zrównywanie ich będzie dobrym wyjściem, jednak jak widać cięcie na prosto nie zostało stworzone dla nich ;)


Dajcie znać jak przeżywacie upały. Wpadły Wam ostatnio w ręce jakieś włosowe perełki kosmetyczne? :)

12 komentarzy:

  1. Ale Ty masz przepiękne włosy! Moje do Twoich się nawet nie umywają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde są inne i ta różnorodność jest chyba najlepsza ;)

      Usuń
  2. Jak można mieć po koczku tak śliczne fale?! Podziwiam! :D
    U mnie wystarczy zrobić koczek-ślimaczek na pół godziny i włosy zamiast pofalowane stają się jakby ''połamane'' ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że to trochę jak loteria! Raz się udaje, raz nie. Jeśli chcę mieć względnie przyzwoite fale to muszę uważać jak zawijam końcówkę włosów żeby się nie pogniotła i ślimak też musi być luźny. Wtedy są większe szanse na wyjściową fryzurę ;p

      Usuń
  3. Piękny kolor włosów ♥
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, fajna długość ;) A co do cięcia to racja, dobre a włosy kompletnie inaczej wyglądają. Ostatnio scinałam na prosto, ale przy kolejnej będę już zaokrąglać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne fale, dobrze znoszą wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają bardzo dobrze :) Moje też się puszą od gorąca i w rozpuszczonych wyglądam jak pudel - serio ;)
    A z wypadaniem też się męczę :( Będę iść do dermatologa...

    OdpowiedzUsuń
  7. Włosy są śliczne, też mam problem z wypadaniem

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo tych upałów prezentują się naprawdę świetnie! Tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...