niedziela, 22 marca 2015

Niedziela dla włosów (10) - maska emolientowo-humektantowo-proteinowa

Cześć!

Miałam ambitne plany, które pokrzyżowała pogoda :P wczoraj było piękne słoneczko, a dzisiaj chciałyśmy iść z siostrą na sesję. Nie muszę chyba mówić, że jest szaro, buro i ponuro? ;p Myślałam, że będą ładne zdjęcie w poście a tu lipa ;)
Włosy ostatnio mają focha i nie chcą współpracować, więc postanowiłam je gruntownie oczyścić i odżywić. Ostatnimi czasy tego pierwszego zabiegu nie wykonuję często, a właściwie w ogóle. Nawet nie wiem dlaczego. Czas się nawrócić!


Do oczyszczania użyłam szamponu Viva Fresh, o którym pisałam Wam w ostatniej aktualizacji. Głowę umyłam dwa razy, a włosy na długości aż trzy. Spowodowane było to tym, że ich skrzypienie po dwóch myciach mnie nie satysfakcjonowało ;p następnie nałożyłam wcześniej przygotowaną maskę emolientowo-humektantowo-proteinową. Chciałam odżywić włosy na wszystkich trzech płaszczyznach. Dawno nie robiłam nic od początku do końca z kuchni, więc tym razem się pobawiłam. Nic skomplikowanego - do małej porcji ugotowanego glutka z siemienia dodałam dwie łyżeczki żelatyny i trzy pompki olejku Wellness&Beauty mango i papaja. Przetrzymałam na głowie koło 40 minut pod czepkiem i spłukałam chłodną wodą. Trochę się załamałam, bo były cały czas tak tępe jak zaraz po umyciu :P trudno się rozczesywały i nie były ani trochę gładkie. Wahałam się czy nie nałożyć na nie jeszcze odżywki na minutę, ale stwierdziłam, że raz się żyje :P Zaaplikowałam Rzepę na skórę głowy, na długość nałożyłam aż 4 pompki Gliss Kura (miłość <3) i ugniotłam żelem mrożącym. Zdziwiło mnie to, że tak długo schły. Zajęło im to jakieś 6 godzin...
Jak wrażenia pozabiegowe? Hm... są bardzo sztywne i posklejane, mimo że nałożyłam standardową ilość żelu. Przez to skręt jest mocno zdefiniowany i nie ma ani grama puchu, jednak brakuje im trochę objętości. Na szczęście są gładkie i błyszczące ;) Ogółem wyglądają ok, ale kompletnie nie ma w nich życia. Nie chcę ich dzisiaj męczyć powrotem do żywych, bo i tak nigdzie nie wychodzę, ale jutro przed szkołą na pewno to zrobię. Mam nadzieję, że odzyskają miękkość i uda się zrobić zdjęcia na zewnątrz, zaktualizuję wtedy posta ;) Dzisiaj zasiedziałam się ze znajomymi i jedyne, jakie wyszło w sztucznym świetle to to:


Zdecydowanie muszę wrócić do częstszego oczyszczania i mam ochotę na więcej maseczek prosto z kuchni. Będę wdzięczna, jeśli podzielicie się Waszymi ulubionymi pomysłami!

Jak Wasze niedziele? :)

EDIT: tak wyglądają włosy na drugi dzień... 3x nie ;)



18 komentarzy:

  1. rady z kuchni ? Hmm.. jak tylko zjeżdam na jakiś weekend do domu zawsze nakładam coś z kuchni na głowe, bo mieszkając z moimi współlokatorami, którzy widzą we mnie szaleńca z olejkiem na włosach - cieżko wytłumaczyć że teraz mam na głowie np. majonez :D może perkusiści albo historyk by zrozumieli, ale psycholog i dziewczyny .. ;P
    no to jak już jestem u moich kochanych rodziców, biorę miseczkę i mieszam w niej: 2 łyżeczki któreś maski Kallos, żółtko, pół łyżeczki soku z aloesa, troche soczku z cytrynki, łyżeczkę miodku, łyżeczkę kakao, łyżeczkę mąki ziemniaczanej, łyżeczkę któregoś z olejku (zazwyczaj oliwa z oliwek albo olej lniany), gdy mam akurat w domu banana też z niego korzystam - ale mycie sokowirówki jest straszne :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Włoski świetne. Moim przyda się porządne oczyszczenie i chyba jutro im to zafunduję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy ubóstwiają połączenie zblendowanego awokado z jakąś maską <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awokado jeszcze nie próbowałam, ale jestem bardzo ciekawa!

      Usuń
  4. Według mnie wyglądają pięknie, w życiu bym nie powiedziałą, ze brak im życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny skręt:)
    U mnie też najczęściej mocniejsze podkreślenie skrętu kończy się brakiem objętości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Alez przepieknie sie prezentuja, jak dla mnie 3 x TAK :)! Straty objetosci rowniez nie widze, wrecz przeciwnie, szczerze jej zazdroszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij sobie na moja licha - w porownaniu do Twojej - objetosc przy podobnym skrecie tutaj ;)

      http://2.bp.blogspot.com/-gdoTEhK8mHk/VPxOioo2vUI/AAAAAAAAEFo/b8-2uzJGu5U/s1600/Bild%2B021.jpg

      Usuń
    2. Na drugi dzień było już w porządku, ale pierwszego to całe posklejanie kompletnie odebrało im objętość, włosy były mega postrączkowane ;)

      Usuń
  7. Wygladaja jak z czasopisma.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zdjęciu wsród kosmetyków jest zel mrożący z Joanny czy on ma w składzie alcohol denat? Kupiłam go sobie ostatnio i mój ma go w składzie. Wcześniej czytałam ze jest bez, wiec może mam jakaś nowa wersje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mów! :( ja mam swój bez alkoholu, ale jeszcze się nie skończył więc nie kupowałam nowego. To by była mega strata jakby dodali alkohol...

      Usuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...