wtorek, 17 lutego 2015

#1 Bad hair day - obciążenie

Cześć!

Która z nas nie lubi chwalić się swoimi pięknymi włosami? ;) Sama uwielbiam, gdy moje włosy mają dni idealne, wtedy widzę, że uwaga jaką im poświęcam ma sens. Czasem stoję jak głupia i oglądam je w lustrze z każdej strony ;) Jednak powszechnie znany BHD nie odpuszcza chyba nikomu i raz na jakiś czas się pojawia, by uprzykrzyć nam życie. Wtedy z kolei mam ochotę jak najszybciej je umyć, by znów wyglądały normalnie. Wraz z rosnącym doświadczeniem wiem co moje włosy lubią i dzięki temu jestem w stanie panować nad ich wyglądem. Często piszecie, że mam piękne włosy za co Wam gorąco dziękuję! bo nic tak nie motywuje jak to, że nie tylko my widzimy efekty naszej pracy :) Jednak i moim włosom nie trudno, by takie piękne już nie były ;) Co najczęściej wpływa na ich zły wygląd?
  • kosmetyki - te, które po prostu u mnie się nie sprawdzają,
  • źle dobrany kosmetyk - za dużo danych składników kilka myć pod rząd, u mnie najczęściej gości obciążenie przez zbyt dużą ilość olei, przenawilżenie,
  • pogoda - zwłaszcza teraz, mróz, wiatr i śnieg nie sprzyjają ;)
  • złe upięcia - moje włosy są pod tym względem bardzo wybredne i mało co im pasuje,
  • przeczesywanie palcami - czasami, gdy się nimi bawię (zły nawyk!) po prostu mi się 'rozczesują' i puszą,
  • długo niepodcinane końcówki - standard, po 4/5 miesiącach od podcięcia włosy kompletnie się nie układają (swoją drogą w sobotę obcięłam 3 cm :)),
  • zbyt duża/mała ilość żelu,
  • stylizacja na za bardzo rozczesanych włosach,
  • spanie na nich - dziwnie to brzmi :p gdy nie przerzucę ich za poduszkę tylko po prostu na nich śpię lubią się spuszyć.
To taki standard, jest tego więcej ale to są najczęstsze przyczyny BHD. W dzisiejszym odcinku klasyczny przykład obciążenia czy jak kto woli - przychlastu.


W tym przypadku przesadziłam z ilością oleju, który nałożyłam na całą noc. Był to BDFM i szczerze mnie to zdziwiło, bo nie sądziłam, że jakikolwiek olej może obciążyć mi włosy. Następnie umyłam je chyba Alterrą? i nałożyłam pięknie dociążającą odżywkę z Avonu. W efekcie: blask na plus, ale również rozluźnione fale, co w sumie aż tak mi nie przeszkadza oraz kompletnie kompletny brak objętości. Potrzebują dobrego dociążenia to fakt, ale musi! współgrać z objętością ;)

Usiłowałam wtedy zrobić zdjęcia do rocznego podsumowania, stwierdziłam jednak że nie mogę takiego dać, nie po to tyle o nie dbam by w tak ważnej aktualizacji pokazywać bhd :D
Z okazji obciążenia powstał ten wpis klik klik, starałam się im dodać trochę objętości. 


Trochę pomogło ;) Zdjęcia różni kilka minut, na drugim po prostu ściągnęłam bluzkę (zawsze mówiłam, że na czarnym lepiej się prezentują;)) i zaświeciło słońce.
Tego samego dnia umyłam je szamponem Isana Urea med i nałożyłam złotą maskę Isana oil care (jest o niej ostatnio bardzo głośno, a ja ją mam od lipca i jakoś nie mogę jej do końca wybadać by napisać recenzję ;)) po czym prezentowały się z kolei idealnie -> kliiiik.


Często zdarzają się Wam złe włosowe dni? ;) Co najczęściej je powoduje?


26 komentarzy:

  1. Strasznie nie lubię kiedy są szorstkie w dotyku lub pogniecione. No ostatnie zdarza im się po każdym ślimaku niestety :( a szorstkie są kiedy mają ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się na szczęście obciążenie nie zdarzyło ale moje włosy za to strasznie lubią się puszyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie lubie przychlastu :p na szczeście falkom łatiwej o objętość! :D Napisałaś że włosy nie lubią stylicacji na zbyt rozczesane, w którym momencie rozczesanie jest 'zbyt"?:d jak rozczesujesz włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się do pytania :) Również mam falki podobne do Twoich i zawsze wyczerpuje je w 100%, a dopiero potem zajmuję się stylizacją. Czasem są mocniej zakręcone, czasem mniej, nadal nie wiem, od czego to zależy. Ciekawa jestem, jak Ty to robisz :p

      Usuń
    2. Miało być "wyczesuję" - wina tableta :)

      Usuń
    3. Podejrzewałam, że z tym punktem będzie problem :D Przed stylizacją zawsze rozczesuję włosy, a jako że są mokre robią się z nich strączki co jest zupełnie naturalne. W tym przypadku 'za bardzo rozczesane' oznacza, że strączków jest za dużo i są zbyt cienkie. Wtedy nie zawsze, ale bardzo często nie łapią fajnego skrętu. Po rozczesaniu TT chwytam włosy tak jak do kucyka, przejeżdżam po nich ręką i zazwyczaj tyle wystarczy, by z powrotem zrobiły się grubsze strąki :) Takie po prostu lepiej mi się ugniata, robią się z nich lepsze fale. Mam nadzieję, że udało mi się to zobrazować :D jak coś to pytajcie.

      Usuń
    4. Dobrze zrozumiałam, co masz na myśli :) Koniecznie muszę wypróbować taki sposób, bo do tej pory specjalnie rozczesywałam włosy w taki sposób, by tych "strączków" było dużo i dopiero potem ugniatałam. Nie przyszło mi do głowy, by zrobić to w taki sposób jak Ty :D

      Usuń
    5. Spróbuj koniecznie i daj znać jak wyszło :D

      Usuń
  4. Bardzo fajnie, że pokazujesz włosy również w BHD, bo wiele blogerek tego nie robi udając, że ich włosy są idealne zawsze i wszędzie ;)
    Ja o ile z włosami problemów nie mam, bo są mięciutkie, błyszczące, to z kolei nie umiem sobie tak dopasować fryzury, żeby kolejnego dnia nie wyglądały źle. zawsze oklapnięte i do tego odstające. Jedynie spanie w rozpuszczonych włosach daje radę, ale też jest słabo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kompletnie na odwrót :D po wszelkich spięciach na noc mam puch, a po spaniu w rozpuszczonych są w miarę ogarnięte :p

      Usuń
  5. Ja ostatnimi czasu mam same złe dni ponieważ:
    a) zapuszczam grzywkę, która nadal jest za krótka aby się zaczesać
    b) walczę z wypadaniem i wcierki strasznie przetłuszczają mi skalp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zazdroszczę :( próbowałaś wcierki aplikować przed myciem?

      Usuń
  6. Od kilku tygodni i mi sie zdarza obciazenie - cuda jakies ;) Twoje wlosy nawet w wersji BHD prezentuja sie pieknie :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zawsze miałam problem z niedociążeniem włosów a tu od jakiegoś czasu jeśli występuje bhd to właśnie w postaci obciążenia :D

      Usuń
  7. Moje wtedy przeżywają złe dni, wtedy gdy do mycia nie używam odżywki. Są wtedy przesuszone i źle się układają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie umiem nie użyć nic po myciu, zawsze muszę coś we włosy wmasować chociażby na minutkę :p

      Usuń
  8. Hej Kochana, pozwolisz, że Ci trochę głowę pozawracam :P Chciałabym się Ciebie poradzić w kwestii doboru masek gdyż szykuję się na haul zakupowy.
    Potrzebuję maski proteinowej, nawilżającej. Jestem obecnie na wykończeniu Kallosa Keratin i nie mam kompletnie ani jednej maski na stanie. Cóż zakupić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zawracać :D odpowiem wieczorem, bo od razu podlinkuję, na telefonie niewygodnie się to robi ;) powiedz mi tylko mając na myśli maskę nawilżającą chodzi Ci o przewagę humektantów czy bardziej w stronę emolientów?

      Usuń
    2. Hmm co do maski nawilżajacej, to możesz podlinkować obie.

      Usuń
    3. Przepraszam za opóźnienie ;) Już odpisuję.
      Generalnie maski temat rzeka ;) z tych co przetestowałam mogę polecić
      proteinowe: http://pookrecone.blogspot.com/2014/07/lbiotica-biovax-intensywnie.html i drożdżowa Agafii, jej recenzji jeszcze nie napisałam ale jest świetna
      emolientowe: http://pookrecone.blogspot.com/2014/11/lbiotica-biovax-naturalne-oleje.html (polecam też spojrzeć na inne Biovaxy;))
      http://pookrecone.blogspot.com/2014/09/kallos-color-recenzja.html
      http://pookrecone.blogspot.com/2014/10/kallos-algae-recenzja.html (jeśli masz włosy skłonne do obciążeń)
      http://pookrecone.blogspot.com/2014/07/planeta-organica-afryka-balsam-do-wosow.html?showComment=1405636168720#c5682952468851945529 + inne wersje z tej serii
      recenzji której również jeszcze nie napisałam to kuracja Isany, ta w złotej tubce :) zdecydowanie warto spróbować, ewentualnie jeszcze odżywki z Yves Rocher, mimo że na moich włosach się nie sprawdzają to wiele dziewczyn chwali
      humektantowe: niebieska odżywka Isany, ma bogaty skład więc spokojnie można używać ją jako maskę, Alterra granat i aloes, nie testowałam, ale mam zamiar i wiele dziewczyn poleca aloesową Natur Vital
      jeśli chodzi o Kallosy to polecam Ci zajrzeć do składów w tym wpisie: http://takbywlosminiespadlzglowy.blogspot.com/2015/01/niezy-kwas-pukanka-z-octu-jabkowego.html
      Zawsze możesz też kupić jedną maskę z najbardziej podstawowym składem i półprodukty (np. keratyna, aloes i jakiś olej) i tuningować według własnych upodobań :D
      Mam nadzieję, że w jakimś stopniu pomogłam, jeśli masz jeszcze jakieś pytania to śmiało pisz!

      Usuń
    4. Dziękuję zaodpowiedź. Spróbuję tej Isany, obu propozycji. A co do humektantowej NaturVital niedawno zdenkowałam, tylko nie jestem w 100% przekonania do działania aloesu na moich włosach, a wiadomo, co humektantowe to wszędzie aloes :P

      Usuń
    5. Aloesu długo nie mogłam rozgryźć. U mnie działa tak, że początkowo włosy są bardzo sztywne i dopiero później odzyskują miękkość. Dlatego tutaj: http://pookrecone.blogspot.com/2014/05/niedziela-dla-wosow-5.html tak bardzo nie mogłam się zdecydować :P

      Usuń
  9. Dla mnie Twoje włosy są CUDOWNE nawet podczas obciążenia :D
    Żebym osiągnęła kiedyś taką gęstość jak Ty to będzie marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie przychlast ostatnio nagminny ;) Na szczęście fryzjer w sobotę i będę piękna xD
    U Ciebie nie widać tragedii...ciesz się, że siebie na blogu nie pokazuję teraz ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...