sobota, 31 stycznia 2015

Ziaja, liście Manuka, krem na dzień/na noc, tonik - recenzje

Cześć!

Na wstępie bardzo przepraszam Was za dwa tygodnie ciszy tutaj i na Waszych blogach, tyle się dzieje... m.in. z czego jestem najbardziej zadowolona zaczęłam spełniać swoje życiowe marzenie! Zawsze mnie do tego ciągnęło, naprawdę zawsze, ale kompletnie nie miałam motywacji od siebie ani od nikogo innego by zacząć działać w tym kierunku. I tak pewno dnia, jadąc tramwajem do szkoły i słuchając Luxtorpedy (za tydzień koncert ♥) stwierdziłam, że muszę to zrobić, bo jak nie teraz to kiedy?! Zaczęłam grać na perkusji i mimo, że póki co tłukę ciągle same podstawy to cieszę się jak dziecko! W szkole ciągle chodzi mi po głowie żeby w końcu wrócić do domu, usiąść i poćwiczyć, serio ;) Nie mogę się doczekać, aż będę umiała coś więcej i będę mogła napier*****! Hahaha, wybaczcie moją dosłowność, ale naprawdę mój entuzjazm w związku z tym wydarzeniem nie gaśnie i czasem nie da się tego kontrolować, chociaż jakoś tak dobrze mi z tym :D

Po perkusyjnym wstępie czas przejść do właściwego tematu posta. Troszkę odbiegniemy od włosowej tematyki bloga, ale nie za daleko ;) Musicie wiedzieć, że moja cera nie należy do najłatwiejszych w obsłudze, więc staram się poświęcać jej dużo uwagi. Od czasu do czasu będą pojawiać się recenzje z kosmetykami do twarzy, ale nie zaleją kompletnie tego bloga, ot taki mały przerywnik ;)
O tej serii Ziaji było głośno w blogosferze. To był czas, kiedy akurat szukałam toniku i kremów na dzień i na noc, najlepiej takich które byłyby z tej samej serii i wzajemnie się dopełniały. Seria liście Manuka dodatkowo jest dedykowana skórze tłustej i mieszanej, czyli centralnie takiej jaką ja mam. Więc chyba nie muszę mówić dlaczego długo nie zastanawiałam się nad zakupem? ;)

niedziela, 18 stycznia 2015

#3 Loki czy fale? Dyfuzor w akcji | Niedziela dla włosów (9)

Cześć!

Dzisiaj zapraszam Was na post 2w1. Pomysł na to wpadł mi do głowy wczoraj wieczorem, stwierdziłam że fajnie będzie odkurzyć serie których już jakiś czas nie było. Dzisiaj oprócz niedzielnych zabiegów włosowych pokażę Wam trochę inny skręt niż zazwyczaj. O czym mowa? Dyfuzor w akcji!

niedziela, 11 stycznia 2015

Bania Agafii, Biała myjąca glinka myjąca do włosów i ciała - recenzja

Cześć!

Ostatnio jest głośno o glinkach. Ja sama z powodzeniem stosuję zieloną do twarzy, ale nigdy nie rozglądałam się za nimi w kosmetykach. Ta saszetka trafiła do mnie jako część wygranej w rozdaniu u Henri i bardzo się z tego faktu cieszę, bo sama pewnie bym się nią nie zainteresowała. A przeczytajcie dalej jaka jest fajna ;)

sobota, 10 stycznia 2015

11 włosowych pytań - tag

Cześć!

Padło i na mnie ;) Zapraszam Was na włosowy tag. Zostałam nominowana przez Kasię, dziękuję ;)

1. Jaki jest Twój włosowy cel?
Ci co czytają bloga już wiedzą :D póki co jedna! warstwa włosów do talii. Później pewnie obetnę w U i będę zapuszczać dalej, jednak chcę dojść do równego cięcia by zobaczyć jak się będą zachowywać.

2. Wybierz swoją ulubioną maskę i odżywkę do włosów
Maska drożdżowa Babci Agafii i niebieska Isana :) Połączyła je wspólna cecha tworzenia bardzo lekkich fal na moich włosach, za to je lubię.

3.Na jaki kolor nigdy nie zafarbujesz swoich włosów?
Platyna :P ewentualnie jakiś dziki, typu zieleń, róż itp.

4. Jak Twoim zdaniem wyglądają włosy idealne?
Każdy ideał jest inny. Mój to długie, gęste fale, mniej więcej takie klik, tylko oczywiście w moim kolorze :) Czasem marzy mi się prosta tafla, ale to już chyba zależy od humoru :P

5. Ile dziennie czasu poświęcasz swoim włosom?
Gdy nie myję to minuta/dwie na ułożenie, gdy myję to w zależności co z nimi robię. Nie licząc siedzenia w turbanie (wtedy mogę robić inne rzeczy) zazwyczaj praca z nimi nie przekracza dwudziestu minut.

6. Twoje ulubione włosowe blogi to.... :)
Jeśli chodzi o wiedzę to na pewno blog Anwen. Oprócz tego nie umiem wymienić ulubionych. Z każdego dowiaduję się czegoś innego i to jest fajne :)

7. Z jakim olejem nigdy się nie rozstaniesz?
Nie znalazłam swojego ideału, ale najbliżej jest rossmannowski BDFM. Olej z orzechów laskowych był bardzo w porządku, ale brakowało mi dociążenia.

8. Co przyczyniło się do tego, że zaczęłaś dbać o włosy?
W pewne wakacje ścięłam trochę za dużo... Zaczęłam szukać w internecie sposobów na szybszy porost. Skończyło się to na zakupie szamponu z czarną rzepą, pokrzywowego balsamu i robieniu co jakiś czas masek z białka jajek. To oczywiście nic nie dało, ale zaczęłam zwracać uwagę co kupuję (kierując się tylko obietnicami producenta ;)), czasami robiłam maski-bomby na włosy i olejowałam oliwą. Wtedy wydawało mi się to dużo więc postanowiłam założyć bloga w celu dokumentacji poczynań włosowych, a wraz z odkrywaniem blogów innych dziewczyn po prostu wpadłam i tak to się potoczyło :)

9. Proste, falowane czy kręcone?
Zdecydowanie falowane. Takie u siebie lubię najbardziej :) Gdy mam mocne loki nie czuję, że to do mnie pasuje, prostym za to brakuje "tego czegoś". Wniosek z tego taki, że falowane są idealne!

10. Czy uważasz, że zdrowe odżywianie ma wpływ na wygląd włosów? :)
Na pewno! Inaczej kuracje drożdżowe i siemieniowe nie dawałyby efektów :) Moje odżywianie polega na tym, że staram się unikać niezdrowych rzeczy. Niestety nie dotyczy to czekolady, moja słabość...

11. Czy jesteś zadowolona ze swoich włosów?
Tak. Do ideału jeszcze im brakuje ale lubię je :)


Ja nie nominuję nikogo, ale dajcie znać jak wyglądałyby Wasze odpowiedzi na te pytania :)

środa, 7 stycznia 2015

Aktualizacja włosów - grudzień | Rok dbania o włosy, rok bloga

Cześć!

Rok bloga, rok włosomaniactwa! Nie mam pojęcia kiedy ten czas minął (powtarzam się?). Przez ten rok całkiem dużo udało mi się osiągnąć, ale najpierw podsumujmy grudzień.


niedziela, 4 stycznia 2015

Recepty Babci Agafii, jasny szampon regenerujący do zniszczonych i osłabionych włosów na bazie pięciu ziół myjących i ekstraktu cedrowego - recenzja

Witam Was w nowym roku!

Mam nadzieję, że Sylwester był udany! Powoli laba się kończy i czas skierować swe myśli na tor biologiczny...Brr! Żeby o tym nie myśleć przejdźmy do dzisiejszej notki! To chyba najdłuższy tytuł w historii bloga :D Powiedzmy, że jako Ulubieniec na to zasługuje. To mój drugi rosyjski szampon i o ile pierwszy mnie nie zachwycił, tak ten jak już wiecie tak i to bardzo :) Ma swoje wady, ale działanie zdecydowanie zapewnia mu pozycję pewniaka oraz zachęca do dalszych poszukiwań, bo póki co wśród rosyjskich produktów skupiałam się na balsamach i maskach.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...