sobota, 14 listopada 2015

Aktualizacja włosów - październik | Co słychać, dlaczego mnie nie ma?

Cześć!

Miałam prawdziwy dylemat pisząc tytuł posta. Mamy połowę listopada, aktualizacja więc październikowa czy bardziej już listopadowa? ;) W każdym razie przychodzę do Was z kilkoma newsami na temat aktualnej pielęgnacji i stanu włosów, a także szerzej opowiem dlaczego mnie nie ma i co dalej z blogiem.

czwartek, 8 października 2015

Lokówka z Biedronki - warto? Mój sposób na trwałe fale/loki

Cześć!

Czy to będzie duży spojler jeśli od razu powiem że tak, warto? ;) Zapewne powinnam Was trzymać w napięciu, regularnie wprowadzać ziarno niepewności by na końcu posta wydać ostateczny werdykt. Mam nadzieję, że mimo to zostaniecie ;)
Nie podlega wątpliwości fakt, że gdy pojawiła się gazetka Biedronki z lokówką za 30 zł zrobił się wokół niej duży szum. Ja również uległam, za taką kwotę żal nie spróbować :) Zwłaszcza, że już dawno planowałam zakup grubej lokówki, dzięki której będę mogła wyczarować hollywoodzkie fale.

po kliknięciu na zdjęcie z pudełka spokojnie można odczytać wszystkie dane techniczne

sobota, 26 września 2015

Decydujące cięcie? Wrażenia po wizycie u fryzjera

Cześć!

Jestem już dwa tygodnie po wizycie u fryzjera, na którą szłam z drżącym sercem (naprawdę, nie wiem dlaczego chwycił mnie taki stres ;)). Czekałam z wpisem tyle czasu, aby móc z nimi trochę pożyć, poznać i wyrobić sobie zdanie. Ostatnie podcinanie końcówek nie wyszło im na dobre. Plan był taki, że systematycznie będę je podcinać na prosto aby zrównać wszystkie warstwy, niestety jak się okazało takie podcinanie niezbyt im pasuje. To i fakt, że końcówki były podniszczone spowodowało, że zaczęły układać się tragicznie. Puszyły się do tego stopnia, że cały czas nosiłam je związane. Denerwowało mnie to, bo moja już ponad roczna walka o jakiś ludzki kształt bez miliona warstw wcale nie szła po dobrej drodze. Postanowiłam więc oddać je w ręce specjalisty z priorytetem kształtu, a nie jak najmniejszej straty długości. I co z tego wyszło?

piątek, 11 września 2015

Wakacyjni ulubieńcy na wyjazdy "na dziko"

Cześć!

W ostatnich miesiącach w związku z wakacjami na blogach pojawiło się mnóstwo wpisów typu "wakacyjna kosmetyczka". Długo zastanawiałam się, czy wtrącić swoje trzy grosze. Ostatecznie postanowiłam że ugryzę to z innej strony, pokażę Wam moich ulubieńców na wyjazdy, z tą różnicą że na dziko :) W tym roku łącznie pod namiotem spędziłam niecałe 3 tygodnie i produkty, o których dzisiaj będzie mowa bardzo w tym czasie się przydały.

sobota, 5 września 2015

Aktualizacja włosów - sierpień

Cześć!

Nieobecność blogowa może świadczyć tylko o jednym - sierpień był naprawdę dobrym miesiącem ;)
Zapraszam na aktualizację, która będzie... krótka.

piątek, 7 sierpnia 2015

Aktualizacja włosów - lipiec

Cześć!

Jak żyjecie z włosami w czasie upałów? Moje młodsze siostry już mi wyznały, że nie rozumieją czemu swoich nie zetnę. Dzięki wysokim temperaturom nauczyłam się nosić związane włosy, czego kiedyś nie chciałam, nie umiałam i wręcz nie cierpiałam ;) Mimo uwielbienia do rozpuszczonych włosów, obecnie koczek to moja fryzura numer jeden, związuję go gumką Invisibobble i zapominam o tym, jak to futro potrafi grzać :D Musicie więc wybaczyć ich stan na zdjęciu - rozpuściłam ślimaka, zrobiłam zdjęcie i związałam z powrotem. W temperaturze 30 stopni nie stać mnie na więcej ;D

niedziela, 2 sierpnia 2015

Bania Agafii, mydło cedrowe do ciała i włosów - recenzja

Cześć!

Mimo że lato nie rozpieszcza, mam nadzieję że korzystacie z wakacji? Ja już jeden wypad nad nasze polskie morze mam za sobą, a za 1,5 tygodnia kolejny! Trzeba utrwalić opaleniznę ;)
Jeśli pamiętacie, moją przygodę z mydłem miodowym wspominam bardzo dobrze. Właściwie podobało mi się w nim totalnie wszystko, jednak moje włosy są odrobinę w stronę mieszanych, tzn. przetłuszczająca się skóra głowy i suche końce, dlatego postanowiłam wypróbować trochę mocniejszą wersję - mydło cedrowe. Zależało mi na dobrym oczyszczeniu przy wciąż fajnym i naturalnym składzie, o który na szczęście w przypadku kosmetyków Agafii nietrudno.

wtorek, 30 czerwca 2015

Niedziela dla włosów (11) - bogata pielęgnacja i lokówka

Cześć!

i czołem! Nawet nie wiecie jak się cieszę, że mamy już wakacje! Zresztą, kto by się nie cieszył... :p Mam ambitne plany na te dwa miesiące, ciekawe jak to wyjdzie w praktyce. Chciałabym w końcu zająć się włosami, bo nie ukrywam, że ostatnio baaardzo słabo mi to wychodzi. Zdecydowanie odbiło się na to na ich kondycji. Oprócz tego mam nadzieję, że w końcu uda mi się trafić do fryzjera (ciągły brak czasu... ;)) i nadać im lepszy kształt. Myślałam, że dam radę wytrwać przy zrównywaniu warstw, jednak włosów na dole jest za dużo i nie układają się dobrze. Pewnie będę chciała zaakcentować cięcie w U lub V, pożyjemy zobaczymy.

A dzisiejsza ndw będzie z innym finiszem niż zazwyczaj. W niedzielę czekały mnie dwie imprezy, więc postanowiłam zakręcić włosy żeby lepiej się prezentowały i jakoś przetrwały ten dzień (i noc) ;)

Postawiłam na ich dociążenie, więc cała pielęgnacja była dość złożona. Zaczęłam od nałożenia oleju kokosowego na +/- 4h. Na takie włosy dołożyłam maskę Bamboo&Oils i całość włożyłam pod turban na pół h. Po tym czasie zmyłam wszystko Alterrą wykonując przy okazji peeling cukrowy. Po spłukaniu nałożyłam Kallosa Blueberry z dodatkiem skrobi. Kompletnie o niej zapomniałam, a kiedyś fajnie wygładzała moje włosy. Maskę trzymałam kilka minut, na koniec poszła płukanka octowa, a po odsączeniu wody zaaplikowałam jeszcze Rzepę i olejek Isany na końcówki. Jak widzicie całkiem sporo udało mi się zrobić, przynajmniej w porównaniu z minimalizmem jaki ostatnio u mnie królował. Fakt faktem wszystko było na spontanie, na zasadzie "a może zrobię jeszcze to, i to, i to" :p
Tak zakończyła się część pielęgnacyjna, czas na stylizację. Gdy włosy lekko podeschły wysuszyłam je za pomocą sprzętu BaByliss, który ostatnio pokazywałam Wam na Instagramie, zrobiłam zdjęcie i tak zakończyła się sobota.

piątek, 5 czerwca 2015

Recepty Babci Agafii, drożdżowa maska do włosów stymulująca wzrost - recenzja

Cześć!

Nie mam pojęcia kiedy zleciały mi ostatnie miesiące. Ciągle coś, szkoła, praca, perkusja... i tak w kółko. Po pewnym czasie czułam się mega zmięta psychicznie, ale kilka dni resetu pozwoliło mi dojść do siebie i na szczęście całkiem się przyzwyczaiłam do intensywnego trybu życia :) Nie mogę się już doczekać wakacji i mam nadzieję, że dam radę zorganizować czas tak, by dobrze go wykorzystać. Ostatnie krótkie wakacje, yeah!
Dzisiaj zapraszam na recenzję na pewno dobrze Wam znanej maski drożdżowej Babci Agafii :) dobiła dna już z miesiąc temu, więc najwyższy czas by i ona znalazła miejsce na blogu!


wtorek, 19 maja 2015

Planeta Organica, czarna maska marokańska przeciw wypadaniu włosów - recenzja

Cześć!

Czy Wam też Bloglovin nie wyświetla niektórych wpisów? Denerwuje mnie to, że nie wyświetlają mi się nowe posty na niektórych blogach. Mam nadzieję, że to przejściowe.

Ostatnio nieustannie denkuję włosowe produkty, mój arsenał kosmetyczny ciągle się zmniejsza, więc szykuje się sporo recenzji. Mam nadzieję, że ze wszystkim się wyrobię! Niedługo także będę musiała zaopatrzyć się w nowe maski, bo już prawie nie mam co nakładać na głowę ;) Pewnie w końcu nadejdzie pora na Kallosy. Tymczasem zapraszam Was na recenzję marokańskiej maski Planeta Organica. Nie ukrywam, że miałam z nią dość spory problem, ale ostatecznie zorientowałam się o co chodzi i mogę napisać o niej kilka słów.

wtorek, 12 maja 2015

Glinka zielona w pielęgnacji twarzy - porównanie glinki Zrób Sobie Krem i MedikoMed

Cześć!

Kilka miesięcy temu po raz pierwszy kupiłam glinkę i od tamtego czasu używam jej regularnie. Na początku nie wiedziałam, którą wybrać, ale po zapoznaniu się z opisami każdej z nich zdecydowałam się na zieloną. Innych jeszcze nie testowałam ;) Wybrałam zieloną, ponieważ jest dedykowana skórze tłustej i trądzikowej, którą ja mam nieprzyjemność mieć (masło maślane). Pierwsze zamówienie było oczywiście ze strony zrobsobiekrem.pl lecz później w krakowskim Kosmyku zauważyłam rosyjską wersję glinki zielonej i od razu się ucieszyłam, że nie będę musiała sprowadzać swojego cuda drogą internetową. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją porównawczą obu produktów, bo o dziwo całkiem się od siebie różnią :)
PS. to nie jest wpis sponsorowany ;)

sobota, 9 maja 2015

Joanna Rzepa kuracja wzmacniająca - recenzja

Cześć!

Moje absolutne odkrycie i miłość nad wszystko ;) To kolejny produkt, który zasłużył na miano Ulubieńca. Jak już na pewno wiecie jestem w gronie zapuszczających włosy, więc wcierki i inne przyspieszacze to mój absolutny must-have. O Rzepie słyszałam już nie raz, ale jakoś nie byłam do niej przekonana... Kompletnie nie wiem dlaczego? Trafiła do mnie po roku włosomaniactwa, lepiej późno niż wcale ^^

środa, 6 maja 2015

Aktualizacja włosów - kwiecień

Cześć!

Tylko błagam - nie bijcie! To pierwsza tak długa nieobecność na blogu i mam nadzieję, że ostatnia. Tak jak pisałam ciągle myślałam nad nową nazwą i szablonem. To spowodowało, że stary momentalnie mi zbrzydł (zrozum kobietę) i po prostu nie chciałam na nim pisać. Wena, która mnie opuściła, również zrobiła swoje i stąd ta cisza. Kompletnie nie miałam pomysłu ani zapału do remontu bloga. Teraz miło mi Was powitać na nowym szablonie. Zmiany są niewielkie, ponieważ tym razem miałam ochotę na prostą grafikę bez udziwnień (zrozum kobietę x2). Mam nadzieję, że całość prezentuje się w porządku.

Czas jednak na aktualizację, aby Wy i sam blog był na bieżąco z tym, co się dzieje na mojej głowie ;)

Ogólna mambałaga po nocnym koku ślimaku.

niedziela, 29 marca 2015

Aktualizacja włosów - marzec

Cześć!

Witam Was w pierwszej wiosennej aktualizacji ;) 
Jak dobrze, że są zdjęcia, dzięki nim widzę realną długość włosów ;) z przodu wycieniowane pasma optycznie bardzo je skracają.

środa, 25 marca 2015

Bania Agafii, mydło miodowe do ciała i włosów - recenzja

Cześć!

Pamiętacie moją grudniową wishlistę? Znalazło się tam mydło miodowe, na którego recenzję dzisiaj zapraszam. Już od dawna chciałam przetestować mydło do włosów, czytając recenzje na blogach wywnioskowałam, że właśnie ta wersja jest najdelikatniejsza. Nie chciałam rypacza, szukałam alternatywy dla szamponu na co dzień z warunkiem, by wystarczyło dłużej niż miesiąc ;) Chyba nie muszę dodawać, że szum jaki jest wokół mydeł Agafii spowodował, że byłam ciekawa za co kochają je inne włosomaniaczki :)

niedziela, 22 marca 2015

Niedziela dla włosów (10) - maska emolientowo-humektantowo-proteinowa

Cześć!

Miałam ambitne plany, które pokrzyżowała pogoda :P wczoraj było piękne słoneczko, a dzisiaj chciałyśmy iść z siostrą na sesję. Nie muszę chyba mówić, że jest szaro, buro i ponuro? ;p Myślałam, że będą ładne zdjęcie w poście a tu lipa ;)
Włosy ostatnio mają focha i nie chcą współpracować, więc postanowiłam je gruntownie oczyścić i odżywić. Ostatnimi czasy tego pierwszego zabiegu nie wykonuję często, a właściwie w ogóle. Nawet nie wiem dlaczego. Czas się nawrócić!

sobota, 21 marca 2015

Avon, Advance Techniques 360 Nourishment Moroccan Argan Oil, szampon, odżywka i kuracja - recenzja

Cześć!

Proszę, nie bijcie za moją nieobecność :) Ostatni natłok obowiązków spowodował, że gdy słyszałam słowo "musisz" robiło mi się słabo. Niestety nie ominęło to bloga. Pisanie na siłę kompletnie nie ma sensu, do tej pory sprawiało mi to przyjemność i chcę by tak zostało. Stąd ta dwutygodniowa przerwa ;) Nie obiecuję poprawy, bo nie wiem jak z tym wyjdzie. Od jakiegoś czasu myślę nad zmianą wyglądu i nazwy bloga, znudziły mi się kolory z obecnego szablonu, a "HAIR&NAILS by J." w sumie od samego początku mnie dobijało ;p Jestem kiepska w wymyślaniu nazw i szczerze powiedziawszy nie mam zielonego pojęcia na jaką zmienić. Cóż, stwierdziłam, że zaczynam myśleć i zbierać inspiracje, a gdy w mojej głowie pojawi się jakiś pomysł wcielę go w życie.
Dzisiaj w końcu piszę recenzję, do której strasznie trudno było mi się zabrać. Mowa o zestawie z Avonu z marokańskim olejkiem arganowym do wszystkich rodzajów włosów. Szczerze powiedziawszy kosmetyki pielęgnacyjne z Avonu nie kojarzą mi się zbyt dobrze, mało ciekawe składy w większości oparte na parafinie czy silikonach... W tym wypadku byłam ciekawa olejku do końcowek, a że w zestawie opłacało się brać dużo bardziej stwierdziłam, że przetestuję całość.

niedziela, 8 marca 2015

Golden Rose WOW! Nail Color Glitter 201, 202 & 204

Cześć!

Lakierów w moim domu nie brakuje. Sama z siebie ostatnio nie kupuję prawie w ogóle. Nie lubię, gdy kolory mi się dublują, a że mam ich sporo to trudno o taki, który jakoś szczególnie mnie zachwyci. Największe szanse mają z ciekawymi wykończeniami i tak było tym razem. Rozglądając się po sklepie Golden Rose trafiłam na koszyk z tymi maluchami, a mój wzrok przyciągnęło holo ;) Nie byłam pewna jakości, ale zawrotne 3,90 zł to nie majątek i zdecydowałam się przetestować. Kilka dni później w prezencie urodzinowym trafiły do mnie kolejne sztuki zwiększając moją kolekcję do czterech lakierów z tej serii, a trzy z nich dzisiaj Wam zaprezentuję :)


sobota, 28 lutego 2015

Aktualizacja włosów - luty

Cześć!

Luty zawsze szybko mija... w końcu najkrótszy miesiąc w roku i w dodatku ferie. Nie mam pojęcia, kiedy minęły te dwa tygodnie! Tak to jest jak każdego dnia coś się robi i właściwie w całym wolnym brakuje... odpoczynku :p Na szczęście włosy żyją, mają się różnie, ale ogólnie da się z nimi żyć.

środa, 25 lutego 2015

Sally Hansen advanced Hard as Nails, odżywka do paznokci - recenzja

Cześć!

Jak pewnie zauważyłyście postów lakierowych ostatnio brak. Muszę się przyznać, że paznokcie spadły na dalszy plan, albo nie mam na nie czasu albo najzwyczajniej w świecie niechcemisię. Po wielomiesięcznej walce z kwadratami spiłowałam je na okrągło i powiem Wam, że dużo bardziej je takie lubię :) Ta odżywka wpadła mi w ręce jeszcze w wakacje całkiem przez przypadek i bardzo dobrze się złożyło. Od września pielęgnacja paznokci spadła do kompletnego minimum, więc potrzebowałam czegoś, co będzie je trzymać w ryzach. Zadanie nie jest łatwe, ale jeśli pamiętacie odżywka znalazła się w ulubieńcach roku :) Jesteście ciekawe za co ją pokochałam?

niedziela, 22 lutego 2015

10 rad dla dziewczyn, które "nie mają czasu na włosomaniactwo"

Cześć!

Znacie zapewnie teksty typu: "ale ty musisz dużo zajmować się włosami" lub w przypadku, gdy chcecie kogoś namówić na minimalne zmiany w pielęgnacji: "ale ja nie mam czasu żeby tak dbać o włosy jak ty". Ostatnio zastanawiałam się, jak bardzo zasada "lepiej zapobiegać niż leczyć" jest aktualna w pielęgnacji włosów? Większość działalności na naszej głowie idealnie się w to wpasowuje. Dzisiaj przygotowałam 10 zasad, z których większość nie wymaga od nas czasu, a zmiany nawyków z destrukcyjnych na te dobre. Dla włosomaniaczek "starszych stażem" będzie to raczej powtórka z pierwszej klasy ;) ale wiem, że mojego bloga odwiedzają również dziewczyny niewtajemniczone w pielęgnację, które marzą o pięknych włosach i dla nich dedykowany jest dzisiejszy post. To taki włosomaniaczy dekalog, zupełne podstawy, które moim zdaniem są najważniejsze jeśli chcemy chociaż w minimalnym stopniu poprawić stan naszych włosów.

1. Ograniczenie czynników niszczących
Najbanalniejsze, a zarazem najtrudniejsze. No bo jak to tak, nie używać prostownicy?! Nie suszyć suszarką?! Da się od tego odzwyczaić :) Wiele dziewczyn, które znam, prostuje włosy nie dlatego, że ma kręcone, a hm.. nieokiełznane. Zniszczone włosy mają dużo większą tendencję do kręcenia i wywijania się. Prostownica daje jedynie efekt doraźny, co prawda doprowadza do porządku, ale też coraz bardziej niszczy i tak błędne koło się zatacza. Nie ma włosów niezniszczalnych, nie ma, są jedynie takie, które zniosą więcej. Zdrowie włosy są zazwyczaj cięższe, a co z tym idzie prostsze i mniej podatne na odkształcenia. Wystarczy o nie zadbać, by prostownicę móc wyrzucić w kąt :) bo co jest lepsze: zniszczone i wyprostowane czy zdrowe i proste z natury?
Inna sprawa jest przy włosach kręconych. Również miałam problem z ich akceptacją, do tego naprawdę potrzeba czasu i nie ma co wymagać od siebie za wiele. Zwłaszcza gdy każdy kosmyk sterczy w inną stronę ;)
W bezpiecznym suszeniu najważniejszy jest chłodny nawiew i skierowanie go od nasady włosów do końcówek. Jasne, że suszenie trwa dłużej, ale nie działa destrukcyjnie na włosy, a bardzo często je w ten sposób dyscyplinuje.

2. Czesanie suchych włosów od końcówek ku górze 
Nic nie wywołuje u mnie takich drgawek, jak widok włosów na siłę szarpanych szczotką ;) Czy nie o wiele łatwiej, szybciej, bezpieczniej i przyjemniej jest po prostu zacząć rozczesywać od końców? Szarpanie włosów sprowadza wszystkie kołtuny do końcówek co zdecydowanie utrudnia rozczesywanie, dodatkowo po prostu niszczy włosy. Dobrze jest także zrezygnować z czesania mokrych włosów, są wtedy po prostu bardziej podatne na uszkodzenia. Jeśli mimo wszystko nie możesz tego zrobić (tak jak ja) rozczesz je najpierw podczas trzymania odżywki, to znacznie ułatwi dalszą pracę.

pozowała siostra!

wtorek, 17 lutego 2015

#1 Bad hair day - obciążenie

Cześć!

Która z nas nie lubi chwalić się swoimi pięknymi włosami? ;) Sama uwielbiam, gdy moje włosy mają dni idealne, wtedy widzę, że uwaga jaką im poświęcam ma sens. Czasem stoję jak głupia i oglądam je w lustrze z każdej strony ;) Jednak powszechnie znany BHD nie odpuszcza chyba nikomu i raz na jakiś czas się pojawia, by uprzykrzyć nam życie. Wtedy z kolei mam ochotę jak najszybciej je umyć, by znów wyglądały normalnie. Wraz z rosnącym doświadczeniem wiem co moje włosy lubią i dzięki temu jestem w stanie panować nad ich wyglądem. Często piszecie, że mam piękne włosy za co Wam gorąco dziękuję! bo nic tak nie motywuje jak to, że nie tylko my widzimy efekty naszej pracy :) Jednak i moim włosom nie trudno, by takie piękne już nie były ;) Co najczęściej wpływa na ich zły wygląd?
  • kosmetyki - te, które po prostu u mnie się nie sprawdzają,
  • źle dobrany kosmetyk - za dużo danych składników kilka myć pod rząd, u mnie najczęściej gości obciążenie przez zbyt dużą ilość olei, przenawilżenie,
  • pogoda - zwłaszcza teraz, mróz, wiatr i śnieg nie sprzyjają ;)
  • złe upięcia - moje włosy są pod tym względem bardzo wybredne i mało co im pasuje,
  • przeczesywanie palcami - czasami, gdy się nimi bawię (zły nawyk!) po prostu mi się 'rozczesują' i puszą,
  • długo niepodcinane końcówki - standard, po 4/5 miesiącach od podcięcia włosy kompletnie się nie układają (swoją drogą w sobotę obcięłam 3 cm :)),
  • zbyt duża/mała ilość żelu,
  • stylizacja na za bardzo rozczesanych włosach,
  • spanie na nich - dziwnie to brzmi :p gdy nie przerzucę ich za poduszkę tylko po prostu na nich śpię lubią się spuszyć.
To taki standard, jest tego więcej ale to są najczęstsze przyczyny BHD. W dzisiejszym odcinku klasyczny przykład obciążenia czy jak kto woli - przychlastu.

sobota, 31 stycznia 2015

Ziaja, liście Manuka, krem na dzień/na noc, tonik - recenzje

Cześć!

Na wstępie bardzo przepraszam Was za dwa tygodnie ciszy tutaj i na Waszych blogach, tyle się dzieje... m.in. z czego jestem najbardziej zadowolona zaczęłam spełniać swoje życiowe marzenie! Zawsze mnie do tego ciągnęło, naprawdę zawsze, ale kompletnie nie miałam motywacji od siebie ani od nikogo innego by zacząć działać w tym kierunku. I tak pewno dnia, jadąc tramwajem do szkoły i słuchając Luxtorpedy (za tydzień koncert ♥) stwierdziłam, że muszę to zrobić, bo jak nie teraz to kiedy?! Zaczęłam grać na perkusji i mimo, że póki co tłukę ciągle same podstawy to cieszę się jak dziecko! W szkole ciągle chodzi mi po głowie żeby w końcu wrócić do domu, usiąść i poćwiczyć, serio ;) Nie mogę się doczekać, aż będę umiała coś więcej i będę mogła napier*****! Hahaha, wybaczcie moją dosłowność, ale naprawdę mój entuzjazm w związku z tym wydarzeniem nie gaśnie i czasem nie da się tego kontrolować, chociaż jakoś tak dobrze mi z tym :D

Po perkusyjnym wstępie czas przejść do właściwego tematu posta. Troszkę odbiegniemy od włosowej tematyki bloga, ale nie za daleko ;) Musicie wiedzieć, że moja cera nie należy do najłatwiejszych w obsłudze, więc staram się poświęcać jej dużo uwagi. Od czasu do czasu będą pojawiać się recenzje z kosmetykami do twarzy, ale nie zaleją kompletnie tego bloga, ot taki mały przerywnik ;)
O tej serii Ziaji było głośno w blogosferze. To był czas, kiedy akurat szukałam toniku i kremów na dzień i na noc, najlepiej takich które byłyby z tej samej serii i wzajemnie się dopełniały. Seria liście Manuka dodatkowo jest dedykowana skórze tłustej i mieszanej, czyli centralnie takiej jaką ja mam. Więc chyba nie muszę mówić dlaczego długo nie zastanawiałam się nad zakupem? ;)

niedziela, 18 stycznia 2015

#3 Loki czy fale? Dyfuzor w akcji | Niedziela dla włosów (9)

Cześć!

Dzisiaj zapraszam Was na post 2w1. Pomysł na to wpadł mi do głowy wczoraj wieczorem, stwierdziłam że fajnie będzie odkurzyć serie których już jakiś czas nie było. Dzisiaj oprócz niedzielnych zabiegów włosowych pokażę Wam trochę inny skręt niż zazwyczaj. O czym mowa? Dyfuzor w akcji!

niedziela, 11 stycznia 2015

Bania Agafii, Biała myjąca glinka myjąca do włosów i ciała - recenzja

Cześć!

Ostatnio jest głośno o glinkach. Ja sama z powodzeniem stosuję zieloną do twarzy, ale nigdy nie rozglądałam się za nimi w kosmetykach. Ta saszetka trafiła do mnie jako część wygranej w rozdaniu u Henri i bardzo się z tego faktu cieszę, bo sama pewnie bym się nią nie zainteresowała. A przeczytajcie dalej jaka jest fajna ;)

sobota, 10 stycznia 2015

11 włosowych pytań - tag

Cześć!

Padło i na mnie ;) Zapraszam Was na włosowy tag. Zostałam nominowana przez Kasię, dziękuję ;)

1. Jaki jest Twój włosowy cel?
Ci co czytają bloga już wiedzą :D póki co jedna! warstwa włosów do talii. Później pewnie obetnę w U i będę zapuszczać dalej, jednak chcę dojść do równego cięcia by zobaczyć jak się będą zachowywać.

2. Wybierz swoją ulubioną maskę i odżywkę do włosów
Maska drożdżowa Babci Agafii i niebieska Isana :) Połączyła je wspólna cecha tworzenia bardzo lekkich fal na moich włosach, za to je lubię.

3.Na jaki kolor nigdy nie zafarbujesz swoich włosów?
Platyna :P ewentualnie jakiś dziki, typu zieleń, róż itp.

4. Jak Twoim zdaniem wyglądają włosy idealne?
Każdy ideał jest inny. Mój to długie, gęste fale, mniej więcej takie klik, tylko oczywiście w moim kolorze :) Czasem marzy mi się prosta tafla, ale to już chyba zależy od humoru :P

5. Ile dziennie czasu poświęcasz swoim włosom?
Gdy nie myję to minuta/dwie na ułożenie, gdy myję to w zależności co z nimi robię. Nie licząc siedzenia w turbanie (wtedy mogę robić inne rzeczy) zazwyczaj praca z nimi nie przekracza dwudziestu minut.

6. Twoje ulubione włosowe blogi to.... :)
Jeśli chodzi o wiedzę to na pewno blog Anwen. Oprócz tego nie umiem wymienić ulubionych. Z każdego dowiaduję się czegoś innego i to jest fajne :)

7. Z jakim olejem nigdy się nie rozstaniesz?
Nie znalazłam swojego ideału, ale najbliżej jest rossmannowski BDFM. Olej z orzechów laskowych był bardzo w porządku, ale brakowało mi dociążenia.

8. Co przyczyniło się do tego, że zaczęłaś dbać o włosy?
W pewne wakacje ścięłam trochę za dużo... Zaczęłam szukać w internecie sposobów na szybszy porost. Skończyło się to na zakupie szamponu z czarną rzepą, pokrzywowego balsamu i robieniu co jakiś czas masek z białka jajek. To oczywiście nic nie dało, ale zaczęłam zwracać uwagę co kupuję (kierując się tylko obietnicami producenta ;)), czasami robiłam maski-bomby na włosy i olejowałam oliwą. Wtedy wydawało mi się to dużo więc postanowiłam założyć bloga w celu dokumentacji poczynań włosowych, a wraz z odkrywaniem blogów innych dziewczyn po prostu wpadłam i tak to się potoczyło :)

9. Proste, falowane czy kręcone?
Zdecydowanie falowane. Takie u siebie lubię najbardziej :) Gdy mam mocne loki nie czuję, że to do mnie pasuje, prostym za to brakuje "tego czegoś". Wniosek z tego taki, że falowane są idealne!

10. Czy uważasz, że zdrowe odżywianie ma wpływ na wygląd włosów? :)
Na pewno! Inaczej kuracje drożdżowe i siemieniowe nie dawałyby efektów :) Moje odżywianie polega na tym, że staram się unikać niezdrowych rzeczy. Niestety nie dotyczy to czekolady, moja słabość...

11. Czy jesteś zadowolona ze swoich włosów?
Tak. Do ideału jeszcze im brakuje ale lubię je :)


Ja nie nominuję nikogo, ale dajcie znać jak wyglądałyby Wasze odpowiedzi na te pytania :)

środa, 7 stycznia 2015

Aktualizacja włosów - grudzień | Rok dbania o włosy, rok bloga

Cześć!

Rok bloga, rok włosomaniactwa! Nie mam pojęcia kiedy ten czas minął (powtarzam się?). Przez ten rok całkiem dużo udało mi się osiągnąć, ale najpierw podsumujmy grudzień.


niedziela, 4 stycznia 2015

Recepty Babci Agafii, jasny szampon regenerujący do zniszczonych i osłabionych włosów na bazie pięciu ziół myjących i ekstraktu cedrowego - recenzja

Witam Was w nowym roku!

Mam nadzieję, że Sylwester był udany! Powoli laba się kończy i czas skierować swe myśli na tor biologiczny...Brr! Żeby o tym nie myśleć przejdźmy do dzisiejszej notki! To chyba najdłuższy tytuł w historii bloga :D Powiedzmy, że jako Ulubieniec na to zasługuje. To mój drugi rosyjski szampon i o ile pierwszy mnie nie zachwycił, tak ten jak już wiecie tak i to bardzo :) Ma swoje wady, ale działanie zdecydowanie zapewnia mu pozycję pewniaka oraz zachęca do dalszych poszukiwań, bo póki co wśród rosyjskich produktów skupiałam się na balsamach i maskach.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...