niedziela, 16 listopada 2014

L`Biotica, Biovax Naturalne Oleje, Intensywnie regenerująca maseczka argan, makadamia i kokos - recenzja

Cześć!

Przyszedł czas na recenzję drugiej w moich skromnych zbiorach maski Biovax. Ta wersja wpadła w moje ręce przez przypadek, na zakupach zauważyłam promocję i stwierdziłam, że biorę ;) Testowałam ją długo, różne rzeczy wyprawiała na moich włosach. Jeśli jesteście ciekawe, jak brzmi ostateczny werdykt zapraszam dalej.


L`Biotica, Biovax Naturalne Oleje, Intensywnie regenerująca maseczka argan, makadamia i kokos

BiovaxŸ Naturalne Oleje Argan Makadamia Kokos to swoista BioOdnowa dla włosów, dzięki którym przejdą one efektowną przemianę. Kompozycja starannie dobranych szlachetnych olejów zapewnia kompleksową rewitalizację i odmłodzenie włosów na całej ich długości.
Kuracja uwalnia naturalne piękno i energię Twoich włosów, przywracając im zmysłowy wygląd oraz utrzymując je w doskonałej formie. Bogata maseczka o aksamitnej konsystencji kryje w sobie całe dobrodziejstwo drogocennych olejów, które przeniknie do włosa w trakcie zabiegu.
Receptura maseczki BiovaxŸ zawiera w swoim składzie 3 naturalne oleje obfitujące w cenne substancje odżywcze gruntownie rewitalizujące zarówno włosy, jak i skórę głowy bez efektu obciążenia:
Olej arganowy (Maroko), dzięki wyjątkowo wysokiej zawartości witaminy E (min. 550mg/l), chroni włosy przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników oraz promieniowaniem UV. Hamuje procesy starzenia. Dodaje włosom blasku, sprężystości, pięknie je wygładza. Olej arganowy w maseczce BiovaxŸ jest produktem w 100% organicznym, tłoczonym na zimno, niemodyfikowanym chemiczne. Posiada certyfikat Ecocert.
Olej makadamia (Hawaje) stanowi bogate źródło rzadko występującego w przyrodzie kwasu palmitooleinowego C16:1, harmonijnie funkcjonującego z naturalnymi lipidami skóry. Doskonale odżywia skórę głowy, warunkując prawidłowy wzrost zdrowych włosów.
Olej kokosowy (Indie) wnika do głębokich warstw włókna włosa, gdzie aktywnie hamuje utratę jego składników budulcowych. Wzmacnia strukturę włosów, zapobiegając ich łamliwości. Zapewnia silny i długotrwały efekt nawilżenia.
Efekt na włosach:
- włosy pełne blasku, życia i energii,
- równomierne nawilżenie, wygładzona powierzchnia włosów,
- promienne, lśniące zdrowym blaskiem włosy,
- niezwykła elastyczność i sprężystość,
- zabezpieczona przed promieniowaniem UV struktura włókien.

Skład:

Aqua, Cetyl Alcohol (emolient), Glycerin (gliceryna), Cetearyl Alcohol (emolient), Ceteareth-20 (emulgator), Quaternium-87 (substancja filmotwórcza), Cetrimonium Chloride (kondycjoner, antystatyk), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Macadamia Integrifolia Seed Oil (olej makadamia), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Betaine (betaina, humektant), Acetylated Lanolin (lanolina, emolient), Lawsonia Inermis Leaf Extract (ekstrakt z henny), Parfum (zapach), Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Triethanolamine, Hexyl Salicylate

Bardzo fajny jak wszystkich biovaxów ;) Wysoko w składzie oprócz emolientów, emulgatora i kondycjonera mamy glicerynę oraz quaternium - substancję, która działa podobnie do silikonów. Następnie obiecane oleje, betainę, lanolinę oraz ekstrakt z henny.

Opakowanie, konsystencja, zapach:

Opakowanie to typowy dla Biovaxów plastikowy słoik. Miałam mały problem z otworzeniem, ponieważ pasek do oderwania urwał się w połowie i resztę musiałam zlikwidować nożykiem co widać na zdjęciu. Trochę trudno wydobyć końcówkę, ale ja rozwiązuję problem wsadzając włosy do środka ;) W zestawie dostajemy próbkę serum z tej samej serii oraz termocap. Konsystencja również Biovaxowa, czyli woskowa i gęsta. Mam jednak wrażenie, że nie jest jakoś niesamowicie wydajna.
Pięknie pachnie, jednak dla niektórych może wydawać się zbyt słodka lub mdła. Zapach subtelnie utrzymuje się na włosach.

Działanie:

Z tą maseczką miałam problem, ponieważ po pewnym czasie przestała działać, puszyła moje włosy... Tutaj możecie to zobaczyć. Mimo gotowej recenzji wstrzymywałam się z publikacją. Ostatnio jednak użyłam jej jeszcze raz i zadziałała po staremu, sądzę więc że wszystko jest aktualne :)

Moje kwc mimo, że włosy po niej zawsze wyglądają inaczej. Oprócz pięknego blasku są bardzo gładkie, co nie tylko czuć ale i widać :) Naprawdę, z bliska wygładzenie jest mega zauważalne i ten efekt szalenie mi się podoba. Jest to niewątpliwie zaleta, która totalnie mnie kupiła i za którą ją pokochałam.
Nie dociąża tak dobrze jak wersja z keratyną i jedwabiem, jednak wciąż jest ok, po prostu nie pozbawia objętości. Zawsze definiuje sto różnych typów skrętu na mojej głowie. Są spiralki, ruloniki, fale... Raz mocniej, raz słabiej ale zawsze różnorodnie. Jeśli zależy mi jednak na jednym typie w pierwszym O używam tej odżywki i po sprawie. Rzadko się to zdarza, ponieważ efekt po 3 olejach mi odpowiada, włosy tworzą spójną całość i bardzo dobrze się układają.
Ma jednak jeden minus. Nie sprawia mi on większych problemów, ale mimo wszystko szkoda, że się pojawia. Otóż na 2/3 dzień po myciu włosy są widocznie rozprostowane i mimo mocnego zdefiniowania skrętu pasma pozostają jedynie lekko falowane lub całkowicie proste. Tylko raz udało mi się tego uniknąć (od czego to zależy - nie wiem), za każdym innym razem włosy się prostowały.


Mimo wszystko uwielbiam ją! i jestem ciekawa czy miałyście okazję testować i jak spisała się u Was?

18 komentarzy:

  1. Mialam i bardzo ja lubie, wersja z kratyna rowniez przypadla mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się że ze względu na kokos moje włosy mogą się z nią nie polubić.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam dwa inne biovaxy i moje włosy chyba nie lubią tej firmy :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tę maskę :) Moim włosom bardzo przypadła do gustu

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie było podobnie, chociaż mam włosy proste. Na razie polubiłam się z odżywka z tej serii bardziej niż z maską :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam. Brzmi obiecująco, ale nie lubię siebie w takich rozprostowanych przez odżywkę włosach, wiec chyba raczej nie dla mnie ;) Ale za to wersję ze złotem bym chętnie wypróbowała! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj my się nie lubimy z nią, puszyła mnie, choć do godziny po umyciu było idealnie ;)
    Kocham wersję z keratyną i jedwabiem oraz golda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie miałam okazji jej stosować, ale moje wysokoporowate włosy nie przepadają za olejek kokosowym w maskach i odżywkach, więc trochę się obawiam zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem to olej kokosowy robi ten cały puch po kilku razach, ale mogę się mylić. Dodatkowo quaternium też robi swoje i nie dziwię się, że na nastepny dzień włosy są prawie proste. Ja właśnie z powodu quaternium jej nie kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokos odpada, moje włosy reagują na niego bardzo dobrze :)

      Usuń
  10. Jedyną maskę z Biovaxów jaką miałam to ta do włosów ciemnych- i to tylko jednorazowy użytek, bo dojrzałam w formie saszetek w Biedronce! Efektu już co prawda nie pamiętam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Rowniez ostatecznie sie do niej przekonalam :) ja kocham ja za to jak cudownie nablyszcza wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze jej nie miałam, ale na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam ją kupić,ale ze względu na kokos zrezygnowałam .

    OdpowiedzUsuń
  14. moje włosy tak puszą się po kakale :)
    z biovaxu miałam zieloną do wypadających włosów (pachnie średnio, super efekt jest tylko przy pierwszym zastosowaniu, potem tak średnio już działa), pomarańczową do włosów suchych i zniszczonych (ten zapach już przypadł mi jak narazie najbardziej do gustu, fajnie nawilża), niebieską z proteinami mlecznymi (szłu nie ma, zużyłam ją jako baze do domowych masek), fioletową do włosów ciemnych (bardzo fajna i zapach i działanie nawilżające),
    a w kolejce stoi właśnie złota z olejkami, zobaczę jak ta się spisze :)
    akurat ja jestem fanką słodkich zapachów, chociaż te ziołowe też mi odpowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosowałam rzeczy z biovaxu , ale tego akurat nie.
    macchiatooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Szaszetka tej maseczki lezy u mnie w zbiorach i czeka ... na odwage ;) Kokos z reguly zpstawia niezly puch na mojej glowie, wiec nie wiem, kiedy sie na nia zdecyduje ;) Fajnie, ze znalazlas swojego ulubienca, szkoda jednak, ze rozprostowuje skret.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaj! ;) może inne składniki zatuszują działanie kokosa :D

      Usuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...