sobota, 29 listopada 2014

#2 Loki czy fale? Warkocz

Cześć!

Przepraszam za dwutygodniową nieobecność. Brak czasu brakiem czasu, ale gdy już go znalazłam by coś napisać nawalał internet... Kocham to ;)
Muszę Wam się pochwalić, że od tygodnia jestem szczęśliwą posiadaczką długo wymarzonego Canona! Wiele zdjęć mam już zrobionych starym aparatem, ale mam nadzieję że gdy zacznę działać z sześćdziesiątką oprawa fotograficzna skoczy w górę :)


Pamiętacie, że na moim blogu była kiedyś taka seria? ;) Cóż, po jednym odcinku zamilkła na kilka miesięcy i wcale nie z lenistwa, ani braku pomysłów. Tego drugiego pod dostatkiem, wiele udało mi się wykonać ale po zrobieniu zdjęć stwierdziłam, że to się do niczego nie nadaje... Nie umiałam znaleźć pogodzenia między aplikacją stylizatora, momentem zawijania by nie schły wiecznie i brakiem puchu ze względu na nadmierne działania na włosach. Ostatnio jednak zachowują się mega pozytywnie, bo puszenie im niestraszne, ja znalazłam idealny moment na każdą z ww. czynności i mogę działać :)

Warkocz to chyba najpopularniejszy sposób na otrzymanie fal. Nigdy za nim szczególnie nie przepadałam, efekt wydawał mi się sztuczny, a typowe proste końcówki raziły mnie w oczy. Kobieta zmienną jest i jakoś mnie naszło na powarkoczowe fale, właściwie chciałam zobaczyć jak zachowa się krótsza warstwa. Robiłam go sobie sama, dlatego coś na kształt holenderskiego wyszedł mi dopiero od połowy głowy. Końcówki pozawijałam między gumkę, żeby nie odbiegały bardzo od reszty.

Ociekające wodą włosy rozczesałam, zabezpieczyłam końcówki i przeciągnęłam żelem z góry na dół bez ugniatania. Gdy podeschły stworzyłam takie coś i poszłam spać.


Przy okazji gęstość moich włosów bez tajemnic ;p Efekt powstał taki:


Hm... średnio ;) Włosy zdecydowanie miały dużą objętość, mimo to się nie spuszyły nawet gdy wyszłam na deszcz. Z przodu wyglądały świetnie, zresztą możecie zobaczyć jak warstwa pięknie się pofalowała (z lewej strony na zdjęciu) :) Mimo to nie czuję aby to była moja metoda i raczej do niej wracać nie będę.


Lubicie efekt fal po warkoczu? Jakie metody kręcenia włosów sprawdzają się u Was najlepiej?

14 komentarzy:

  1. Ja codziennie spie w warkoczu, potem mam takie falki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Średnio? Wyglądają pięknie :) szkoda tylko, że środek mniej się pofalował. Nigdy nie próbowałam osiągać fal w ten sposób, ale suche włosy po warkoczu nie wyglądają zbyt dobrze... Zazdroszczę tego braku puchu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie średnio, efekt jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie warkocz francuski to najlepsza fryzura do spania. Bardzo fajnie dyscyplinuje mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosy wyglądają pięknie, ale jeżeli się nie czujesz to lepiej próbować innych metod ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja zewnętrzna warstwa jest prawie ciągle spuszona, nie mam na nią w ogóle pomysłu :/ Balansuje pomiędzy falami, raz mocniejszymi chociaż o te ostatnio coraz trudniej, a gniotami. Chyba czas na żel z siemienia lnianego.

    Ps. Zdecydowanie częstsze notki i będzie git ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję znaleźć czas, ale gdy już go mam wolę po prostu iść spać bo jestem zmęczona :( naprawdę nie sądziłam, że biologia może być taka dokuczliwa :p

      Usuń
  7. Twoje normalne loki podobają mi się bardziej, ale te też są ładne :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje nowego nabytku :)! Jaki piekny, gruby, rowny warkocz, a falki po, super :) U mnie najlepiej sprawdzaja sie fale po 2 pionowych slimakach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nooo, bo tęskniłam już ;) fale wg mnie wyszły naprawdę prześlicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie lubie tego efektu na moich wlosach za to na Twoich wyglada rewelacyjnie! Az skusilas mnie aby znow wyprobowac :D wyprobuje po nastepnym myciu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że po prostu bezczelnie odgapiłam i teraz każdej nocy robie ten warkocz! Efekt jest niesamowity. Lepszy niż zwykły warkocz, który kiedyś wyglądał u mnie ładnie, teraz... już nie jest taki efektowny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że zainspirowałam :D pochwal się efektem!

      Usuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...