czwartek, 17 lipca 2014

Planeta Organica Afryka - balsam do włosów, olej avocado 12% - recenzja

Cześć!

Dzisiaj opowiem Wam o bardzo emolientowym, rosyjskim balsamie/odżywce do włosów. Moje włosy lubią takie emolientowe cuda, chociaż tutaj obowiązuje zasada 'co za dużo to niezdrowo' ;) jeśli jesteście ciekawe jak balsam się spisał - czytajcie dalej!


Planeta Organica - Afryka - Balsam Do Włosów - Do Wszystkich Typów Włosów - Olej Avocado 12%, Mleczko Kokosowe, Liczi, Olej Z Orzechów Włoskich

Organiczny olej avocado 12%  - balsam do wszystkich typów włosów, przygotowany na organicznym oleju avocado, nawilży włosy, przyśpieszy ich wzrost i nada im naturalny blask. Balsam przywróci włosom piękno i objętość.

Organiczny olej  avocado – nadaje włosom połysk, miękkość, zwiększa objętość, sprawdza się w pielęgnacji suchych, zniszczonych włosów
Mleczko kokosowe – działa przeciwłupieżowo, odżywia włosy, zapobiega ich wypadaniu i pobudza porost włosów
Liczi –  przeciwutleniacz, działa przeciwstarzeniowo, chroni barwę włosów, łagodzi podrażnienia 
Olej z orzechów włoskich -  odżywia i regeneruje, nie obciąża włosów, chroni końcówki

Sposób użycia: nanosimy balsam na mokre włosy, rozprowadzamy równomiernie na całej długości i pozostawiamy na 3-5 minut, następnie spłukujemy wodą.

Dostępność - sklepy z rosyjskimi kosmetykami, cena waha się 11-14zł/250ml

Skład:


Aqua with infusion of Organic Persea Gratissima Fruit Oil (organiczny olej avocado), Coconut Milk Extract (mleczko kokosowe), Litchi Chinensis Fruit Extract (liczi), Cetearyl Alcohol (emolient), Behentrimonium Chloride (konserwant, antystatyk), Juglans Regia Kernel Oil (olej z orzechów włoskich) Cetrimonium Chloride (kondycjoner, antystatyk), Polyquaternium-37 (sufraktant kationowy), Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Parfum (zapach), Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.


Co tu dużo pisać - skład jest piękny! Idealny do wzbogacania proteinami/humektantami, w zależności od potrzeb ;)

Opakowanie, konsystencja i zapach:

Zacznę od zapachu, bo to jest coś cudownego! Mogłabym go wąchać i wąchać :) Owocowy, świeży i orzeźwiający a przy tym odrobinę słodki, no cudo! Żałuję, że nie utrzymuje się na włosach :( Opakowanie to niezbyt wygodna, długa tuba. Duży plus, że może stać "na głowie" bo inaczej kosmetyk wydobyć jest bardzo trudno. Niestety osiada się przy otworze. Konsystencja dość rzadka, ucieka między palcami ;) Mimo to jest bardzo wydajna, używam jej całkiem często od około 2 miesięcy, dodatkowo pożyczam młodszym siostrom i dopiero teraz zaczyna się kończyć.

Działanie:

Nie raz przenawilżyłam sobie włosy tym balsamem, ale i tak go kocham :D Jest to odżywka, którą rzeczywiście warto nałożyć na zalecane 3-5 minut, inaczej może obciążyć lub przenawilżyć - włosy są postrąkowane, przyklapnięte i spuszone. Gdy używałam jej przy MO dociążała włosy jeśli chodzi o objętość, ale były wciąż lekkie, a gdy są lekkie to do na szczęście lekkiego puszku jeden krok ;) Nie podbijała skrętu, był dość lekki ale zdefiniowany więc plus, bo taki też lubię. Właściwie nie ważne czy mocny czy słaby - jeśli zdefiniowany to jest jak najbardziej ok :)
Wolę używać jej przy OMO, wtedy nie ma puszku, ale gładkość i piękny blask. Co mnie zaskoczyło to jaśniejsze refleksy, początkowo myślałam że mi się wydaje, ale na włosach mojej młodszej siostry również się pojawiły :) Na szczęście nie po każdym użyciu, zdecydowanie wolę swoje ciemne włosy. Najbardziej jednak lubię ją jako pierwsze O solo lub z olejem, włosy są wtedy wybitnie gładkie, nawilżone i cudowne w dotyku! Zastąpiła mi olej w okresie bezolejowym (czyt. wszystkie wykorzystałam, na szczęście już do mnie idzie kokosowy i Sesa!) bo dawała dużo lepszy efekt, ale tylko doraźnie - na dłuższą metę olejowanie i tylko olejowanie ;) Podsumowując - balsam o wielu twarzach, można go używać na wiele sposobów!

Kuszą mnie inne wersje, a Was? Używałyście, polecacie? :)

16 komentarzy:

  1. Wlasnie sie waham miedzy ta wersja, a wersja arganowa. Dzisiaj bede zamawiac i nadal nie wiem, ktora wybiore ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie! ;) A tak naprawdę zależy który olej Twoje włosy bardziej lubią :)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze tego balsamu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam ogromnie ciekawa Twojej opinii o nim kochana ;)
    Oj tak, mnie arganowy też przenawilżył kilka razy, ale opakowanie mnie denerwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam tego balsamu,ale wszystkie kosmetyki z PO mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kusi wiele produktów PO :P

      Usuń
  5. Mam szampon z awokado i bardzo go lubie, łagodny i deliktanie odzywia włosy :) Chętnie przygarnęłabym z serii afrykańskiej odżywkę, albo nawet i maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mialam zadnych rosjskich kosmetykow. Ale moze najwyzsza pora to zmienic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! ;) właściwie gdyby nie wygrana w rozdaniu również nie miałabym żadnego rosyjskiego cuda :)

      Usuń
  7. zachęciłaś mnie, chyba go zamówię, gdy skończe moje ruskacze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki miły skład, ciekawe czy moje włosy by się z nim polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, ze chciałaś do nas dołączyć! :)
    Juz jesteś na liście uczestniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chce dbac o wlosy a pierwsze zdanie juz mnie zbilo "emol..." i zonk, co to wogole znaczy ;p sie u Ciebie dużo nauczę ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam szampon i mam mieszane uczucia, ale jest na pewno mniej bogaty od balsamu. Chętnie bym go kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...