czwartek, 10 lipca 2014

Klasyk na paznokciach, czyli french manicure z Wibo

Cześć!

Na wstępie muszę Wam się przyznać, że uwielbiam frencha! Nie ma nic bardziej banalnego i pięknego :) Najbardziej podobają mi się te ze srebrnymi ozdobami, bomba. Mimo mojego uwielbienia takie mani zrobiłam dopiero raz. Miałam strasznie dziwny okres - jednocześnie nie miałam ochoty na kompletnie NIC, a z drugiej strony bardzo chciałam wymalować coś prostego i efektownego. Całkowicie sprzeczne uczucia :P w końcu padło na ukochanego frencha, dzisiejszy post mógłby być sponsorowany przez Wibo ;)




Za bazę i top jednocześnie posłużyła mi odżywka Wibo diamentowa siła. Ma dwie ogromne zalety - schnie w kilka sekund, po pomalowaniu kompletnie nie muszę uważać na paznokcie bo są całkowicie suche. Dodatkowo ma świetne wykończenie, paznokcie są przegładziutkie! Polecam ją jako top, ale kompletnie nie jako odżywkę! Wiadomo, każdy reaguje na daną rzecz inaczej, ale po miesiącu stosowania jako bazę pod lakier WSZYSTKIE (!) paznokcie mi się rozdwoiły, stały się takie słabiutkie że ścięłam je na zero :( akcja regeneracja w pełni i teraz zamiast tworzyć kolorowe, wakacyjne cuda smaruję je olejkiem i maluję jedynie Eveline, do której wróciłam z podkulonym ogonem. Nawet nie mogę znaleźć składu, by dowiedzieć się co spowodowało katastrofę. Ma-sa-kra.


Wracając do frencha, bo rozgadałam się nie na temat (recenzję mam już chyba z głowy ;)) paseczków w zestawie dostajemy 28, całość kosztuje 3,99zł. Są całkiem przyjemne w użyciu, przeszkadza mi jedynie fakt, iż nie są docięte do końca i często zamiast jednego paska ciągnęły się dwa. Rzecz banalna i do ogarnięcia, ale przy pomalowanych paznokciach wszystko jest trudniejsze ;)

Zdecydowałam się na same białe końcówki bez koloru bazowego. Niestety ten lakier to również niewypał... Aplikacja bez większych problemów, natomiast już drugiego dnia pojawiły się czarne pęknięcia i lakier po prostu zaczął odpadać. Następnym razem sięgnę po inny. 


Kilka razy byłam pytana, czy zrobiłam sobie tipsy... ;) Jak na pierwszy raz jestem całkiem zadowolona, mimo wyraźnych niedociągnięć. French, mimo że wydaje się być banalny, wymaga jednak sporo uwagi. Przede wszystkim trzeba mieć idealny kształt paznokci, bo nie ma co się oszukiwać - tutaj najbardziej liczą się końcówki i to po prostu widać (jak u mnie). Ja wciąż mam problem z osiągnięciem idealnych kwadratów. Hmm, teraz może już nie, bo nawet nie mam z czego ich wypiłować...


A Wy lubicie takie proste rozwiązania? :)


14 komentarzy:

  1. Ja nie przepradam za frenchem, ale u Ciebie wygląda naprawdę ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ladnie sie prezentuje, lubie takie wykonczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo lubię french na paznokciach :) baaaardzo długo już nie miałam, a to dlatego, że mam zdecydowanie za krótkie pazurki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszedł bardzo estetycznie, co nie zawsze mi się udaje :)
    Jestem u Ciebie po raz pierwszy, ale zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich skromnych progach i dziękuję :D

      Usuń
  5. Milion razy próbowałam zrobić frencha, ale jakoś mi to nie idzie. Marnowałam wszystkie paski, a efekty były... marne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubie french, Ale jak na razie szukam odpowiedniego lakieru. Doszłam do wniosku, że lepsze są lakiery zwykle, niż te przeznaczone do frencha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio rozmyślam o kupieniu paseczków do frencha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, dużo nie kosztują a bardzo ułatwiają całą robotę ;)

      Usuń
  8. Bardzo mi sie podoba efekt. Szkoda, że moje paznokcie to słabiaczki :(
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) jest wiele sposobów na wzmocnienie paznokci, warto spróbować!

      Usuń

Nie reklamuj się - wchodzę na bloga każdego, kto skomentuje,
Nie uznaję obserwacja za obserwację, jeśli Twój blog mi się spodoba na pewno go zaobserwuję,
Jeśli coś Ci się nie podoba - pisz śmiało, byle nie w formie hejtu a konstruktywnej krytyki - wszyscy jesteśmy ludźmi :)

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...