środa, 31 grudnia 2014

Ulubieńcy 2014 roku ♥

Cześć!

Nie wierzę jak szybko zleciał ten rok! Chyba się starzeję, bo zaczynam zauważać jak pędzi czas ;) Minął już rok mojego blogowania, a co z tym idzie rok odkrywania różnych kosmetyków i produktów nie tylko do włosów. Już kilka osób to zauważyło, że zaczynając dbać o włosy po jakimś czasie przykładamy większą uwagę również do reszty ciała :) i u mnie tak było. Dlatego ulubieńcy 2014 roku to nie tylko kosmetyki włosowe, choć nie ukrywam że tych jest najwięcej ;)

niedziela, 28 grudnia 2014

Akcja "Zapuszczaj wytrwale..." - PODSUMOWANIE

Cześć!

Czy tylko ja mam takie opóźnienie w podsumowaniu akcji zapuszczania włosów? :D
Czas minął bardzo szybko, myślałam że do urodzin osiągnę swoją wymarzoną długość co niestety mi się nie udało. Mimo to jestem zadowolona. Jeśli jesteście ciekawe co takiego robiłam by dać kopa włosom zapraszam dalej :)

piątek, 19 grudnia 2014

Wishlista grudzień 2014

Cześć!

To pierwsza moja chciejlista na blogu. Ostatnio moich zachcianek przybyło, czas je uporządkować. Zwykle mam tak, że połowa wylatuje mi z głowy i potem doznaję olśnienia ile to rzeczy chciałam sobie jeszcze kupić. Tak, czas temu zapobiec :p Jest tu trochę rzeczy droższych, ale takich które powinny wystarczyć na dłużej.
Za stworzeniem listy przemówił również fakt, że naprawdę nie lubię odpowiadać na pytania typu 'co byś chciała dostać', więc wszystkim zainteresowanym ułatwiam zadanie ;)
Kolejność przypadkowa:

sobota, 13 grudnia 2014

Aktualizacja włosów - listopad

Cześć!

Przepraszam Was za opóźnienie w aktualizacji. W listopadzie nie miałam czasu by nawet pomyśleć jak się nazywam, dużo biegania i mało odpoczynku. Ten stan utrzyma się pewnie do końca stycznia. Póki co daję radę, więc jeszcze jest dobrze ;)
Coś podejrzewam, że w zimie trudno mi będzie o złapanie światła dziennego i wszelkie zdjęcia włosowe będą z lampą... Tyle dobrze, że nowy aparat sprawuje się całkiem okej i włosy stanowią coś więcej niż tylko nieokreśloną czarną masę :D

niedziela, 7 grudnia 2014

Farbować czy nie farbować? Prośba o pomoc | Próba zmiany koloru szamponetką Verona Ryana 'granatowa czerń' 10

Cześć!

Jak wiecie od dawna chodzi za mną zmiana koloru. Zawsze, gdy komuś o tym mówię słyszę coś w stylu "chyba oszalałaś, przecież masz takie ładne włosy". Nie, wbrew pozorom nie oszalałam ;) Moje włosy to mieszanka jasnego, ciepłego i chłodnego brązu. Tego drugiego jest niestety dużo, dużo mniej, jednak zauważyłam, że po humektantach, czyli dobrym nawilżeniu to on dominuje na mojej głowie. Wtedy właśnie najlepiej wyglądam we własnych włosach, choć to jeszcze nie ideał :) Lubię swój kolor i nie zmieniłabym go za żadne skarby świata, gdyby nie jeden fakt... No właśnie, chodzi o to iż najlepiej czuję się w chłodnych odcieniach. Od początku stawiałam na czarny (chyba nie muszę mówić, że TO mój ideał ;)), ale ostatnie eksperymenty dały mi do myślenia i stąd również proszę Was o poradę (szczegóły na dole).

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Yves Rocher Volume, szampon zwiększający objętość włosów z wyciągiem z malwy - recenzja

Cześć!

Oto pierwsza recenzja szamponu na moim blogu :) Używałam ich wiele, nigdy jednak nie recenzowałam, ponieważ miałam wrażenie, że działają tak samo, w końcu szampon ma tylko myć ;) Owczy pęd jednak działa i po wielu pozytywnych recenzjach w blogosferze również ja postanowiłam przetestować YR Volume. Hit czy kit?

sobota, 29 listopada 2014

#2 Loki czy fale? Warkocz

Cześć!

Przepraszam za dwutygodniową nieobecność. Brak czasu brakiem czasu, ale gdy już go znalazłam by coś napisać nawalał internet... Kocham to ;)
Muszę Wam się pochwalić, że od tygodnia jestem szczęśliwą posiadaczką długo wymarzonego Canona! Wiele zdjęć mam już zrobionych starym aparatem, ale mam nadzieję że gdy zacznę działać z sześćdziesiątką oprawa fotograficzna skoczy w górę :)


Pamiętacie, że na moim blogu była kiedyś taka seria? ;) Cóż, po jednym odcinku zamilkła na kilka miesięcy i wcale nie z lenistwa, ani braku pomysłów. Tego drugiego pod dostatkiem, wiele udało mi się wykonać ale po zrobieniu zdjęć stwierdziłam, że to się do niczego nie nadaje... Nie umiałam znaleźć pogodzenia między aplikacją stylizatora, momentem zawijania by nie schły wiecznie i brakiem puchu ze względu na nadmierne działania na włosach. Ostatnio jednak zachowują się mega pozytywnie, bo puszenie im niestraszne, ja znalazłam idealny moment na każdą z ww. czynności i mogę działać :)

Warkocz to chyba najpopularniejszy sposób na otrzymanie fal. Nigdy za nim szczególnie nie przepadałam, efekt wydawał mi się sztuczny, a typowe proste końcówki raziły mnie w oczy. Kobieta zmienną jest i jakoś mnie naszło na powarkoczowe fale, właściwie chciałam zobaczyć jak zachowa się krótsza warstwa. Robiłam go sobie sama, dlatego coś na kształt holenderskiego wyszedł mi dopiero od połowy głowy. Końcówki pozawijałam między gumkę, żeby nie odbiegały bardzo od reszty.

Ociekające wodą włosy rozczesałam, zabezpieczyłam końcówki i przeciągnęłam żelem z góry na dół bez ugniatania. Gdy podeschły stworzyłam takie coś i poszłam spać.

niedziela, 16 listopada 2014

L`Biotica, Biovax Naturalne Oleje, Intensywnie regenerująca maseczka argan, makadamia i kokos - recenzja

Cześć!

Przyszedł czas na recenzję drugiej w moich skromnych zbiorach maski Biovax. Ta wersja wpadła w moje ręce przez przypadek, na zakupach zauważyłam promocję i stwierdziłam, że biorę ;) Testowałam ją długo, różne rzeczy wyprawiała na moich włosach. Jeśli jesteście ciekawe, jak brzmi ostateczny werdykt zapraszam dalej.

środa, 5 listopada 2014

Aktualizacja włosów - październik

Cześć!

To już 10 aktualizacja na blogu :) Nie przedłużam i zapraszam ;)

Ostatnie dni w Krakowie były bardzo ciepłe i słoneczne, stąd udało się uchwycić włosy właśnie w takich warunkach:

niedziela, 2 listopada 2014

Mycie włosów odżywką, odcinek pierwszy - ostatni?

Cześć!

Mycie włosów odżywką albo się kocha albo nienawidzi. Wiedziałam, że muszę przetestować tę metodę, ale ciągle odwlekałam to w czasie. Oczywiście miałam obawy typowe dla osób, które tego sposobu jeszcze nie próbowały - włosy będą niedomyte, tłuste, obciążone, przyklapnięte... Ale ilość możliwych do uzyskania plusów w końcu wygrała i mając wolny dzień zdecydowałam się działać ;) Nigdzie nie wychodziłam, więc założyłam że jeśli się nie uda po prostu umyję włosy jeszcze raz za pomocą szamponu. 

piątek, 24 października 2014

Wibo wow granite sand nr 01

Cześć!

Ręka do góry kto nie przeszedł obojętnie obok nowości Wibo! Tak, tak, ja też :D chociaż póki co lakier, który Wam pokażę jest jedynym jaki kupiłam. Być może dlatego, że ostatnio nie mam ochoty na nic wymyślnego na paznokciach, nawet na włosach! a ostatnie moje zdobycze należą do kolorówki. Co to się dzieje!

Wiedziałam jednak, że jakiś egzemplarz z serii Wow Granite Sand będzie mój. Przypominają Kiko Cupcake, w których jestem zakochana po uszy więc gdy tylko się pojawiły poleciałam jak szalona do najbliższego Rossmanna i wybrałam nr 01 :)

niedziela, 19 października 2014

Nowości sierpień-wrzesień

Cześć!

Zakupy zakupy zakupy, uwaga chwalę się ;) Właściwie posty haulowe większego sensu poza właśnie zwykłym chwaleniem się nie mają :p ale lubię je i czytać i pisać. Ostatnio wpadło mi kilka nowych rzeczy, zrealizowałam też bardzo dużo punktów z mojej wishlisty. Jeśli jesteście ciekawe i lubicie zakupowe posty tak jak ja - zapraszam!

środa, 15 października 2014

Kallos Algae - recenzja

Cześć!

Wiecie, że od ok. 2 miesięcy słowa kluczowe, które najczęściej odsyłają do mojego bloga to 'kallos algae'? Oryginalna nazwa króluje na pierwszym miejscu, a zaraz pod nią wszelkie różne modyfikacje typu 'kallos algea' 'kallos algi' itp. ;) Nie ma się co dziwić, w końcu razem z bananową to nowość :) Zakupem chwaliłam się TUTAJ, a dzisiaj nie trzymam Was już w niepewności i zapraszam na recenzję!


czwartek, 9 października 2014

Po wizycie u fryzjera...

Cześć!

Jak już wspominałam jestem po wizycie u fryzjera... Chyba nie muszę Wam mówić jak ważne jest to wydarzenie dla włosomaniaczki :D Patrzenie z walącym sercem na kosmyki spadające na podłogę... ;)
Miałam zamiar podciąć max 4 cm, dlatego po zaznaczeniu, że zapuszczam włosy i każdy centymetr się liczy poprosiłam o podcięcie 2 cm... tak na wszelki wypadek :D
Co z tego wyszło?

wtorek, 7 października 2014

Aktualizacja włosów - wrzesień

Cześć!

Wiecie, że gdyby nie blogi innych dziewczyn to zapomniałabym o aktualizacji? ;) Na brak zajęć nie narzekam, czas tylko w końcu przyzwyczaić się do wypompowania psychiczno-fizycznego :D
Zdjęcia podsumowujące wrzesień miałam robić w ten weekend co niestety mi się nie udało, w tygodniu nie wyrobiłabym się ze złapaniem światła dziennego, dlatego załączam robione w ten sam dzień co TA niedziela dla włosów. Jak włosy się wtedy miewały i po czym możecie poczytać w zalinkowanym poście.


niedziela, 5 października 2014

Ziaja, maska intensywne wygładzanie do włosów niesfornych - recenzja

Cześć!

Lubicie produkty do włosów od Ziaji? :) Chyba nie muszę ukrywać, że najwięcej szumu robią kolorowe maski. Ja póki co miałam okazję przetestować tylko fioletową, którą Wam dzisiaj przedstawię. Pewnie bym nie kupiła, gdybym nie przeczytała o niej u Anwen wieki temu ;) Ciekawa jestem czerwonej wersji z olejkiem rycynowym, więc pewnie niedługo się w nią zaopatrzę :)

niedziela, 28 września 2014

Niedziela dla włosów (8) - sprawdzone produkty?

Cześć!

Zostałam pozbawiona czytnika od aparatu, także cisza na blogu będzie jeszcze trochę trwała. Mam nadzieję, że uda mi się go kupić na początku tego tygodnia. Mam Wam do poopowiadania o kilku produktach, które zrobiły szum w blogosferze i które oczywiście musiałam wypróbować ;)

A tymczasem postanowiłam zrobić włosom "niedzielę", której efekt udało mi się udokumentować aparatem siostry. Odkąd zaczęła się szkoła nie zawsze mam czas na maskę i olej. Od jakiegoś czasu włosy nie układają się fajnie. Nie pomogło dokładne oczyszczenie, nawet dzisiaj na sprawdzone produkty nie zareagowały na 100% swoich możliwości (chociaż może to być wina maski, ale o tym później). Niestety coraz częściej znajduję rozdwojone końcówki... Nie wiem jaka jest tego przyczyna, ale wiem, że ten fakt przyspieszy moją wizytę u fryzjera, którą postaram się zrealizować w przyszłym tygodniu.

Tak jak wspominałam postawiłam na sprawdzone produkty, nie szukałam niczego specjalnego, chciałam by włosy w końcu wyglądały przyzwoicie. Naolejowałam włosy na całą noc olejem z orzechów laskowych. Używam go od niedawna, to pierwszy który dał natychmiastowy i zauważalny efekt. Sądzę, że pojawi się jego recenzja, bo odwala kawał dobrej roboty ;) Rano (a raczej w południe) umyłam włosy tradycyjnie kofeinową Alterrą i nałożyłam maskę Biovax z 3 olejami, do której dodałam 5 kropel keratyny. Poszła również na skalp, co zaowocowało na odbiciu u nasady. Po 30 minutach w turbanie zmyłam całość, a do ostatniego płukania użyłam płukanki octowej.
Stylizacja tak samo jak zawsze, z małą zamianą produktów - jedwab GP & Joanna Styling Effect.

Efekt?

środa, 17 września 2014

Marion, zabieg laminowania, proste i gładkie włosy - recenzja

Cześć!

Ostatnio mało piszę i przepraszam Was za to, mimo wielu pomysłów wciąż nie mam na nic czasu i myślę, że nie muszę pisać dlaczego ;) Jak na razie korzystam z okazji, że jestem chora i nadrabiam blogowe zaległości. Wszystko ma swoje plusy :D 
Ostatnio było trochę o domowym laminowaniu żelatyną, dzisiaj napiszę jak spisała się u mnie gotowa wersja, która zrobiła niezły szum w blogosferze jakiś czas temu. Zapraszam :)

niedziela, 7 września 2014

Aktualizacja włosów - sierpień

Cześć!

W końcu znalazłam trochę czasu na napisanie o tym, jak miewały się moje włosy w sierpniu :) początek miesiąca nie był dla nich najłaskawszy, na szczęście dzielnie dały radę ;)
Od razu muszę Was przeprosić za jakość zdjęcia, ale zostałam pozbawiona czytnika i musiałam skorzystać z aparatu siostry.

piątek, 5 września 2014

Kallos Color - recenzja

Cześć!

Przepraszam za ostatnią ciszę na blogu. Od dwóch dni kompletnie nie miałam czasu, także od poniedziałku nawet nie włączyłam komputera. Jedynie w tramwaju do szkoły przeglądałam bloglovin ;)
Mam nadzieję, że w niedzielę pojawi się sierpniowa aktualizacja. W zeszły weekend niestety się nie wyrobiłam.
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o chyba trochę niedocenianej kallosowej masce do włosów :) to ona jako pierwsza z Kallosów do mnie przemówiła i bardzo dobrze zapoczątkowała moją znajomość z tymi maskami ;)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Do jakiego celu dążę? Plany na najbliższe miesiące. Akcja "Zapuszczaj wytrwale" u Eter.

Cześć!

W ostatniej niedzieli dla włosów już trochę się o tym rozpisałam, czas poświęcić osobnego posta na temat mojego celu włosowego, jak chcę by wyglądały, jakie są moje plany oraz o moim uczestnictwie w akcji, o której na pewno już słyszałyście :)


1. Zejście z cieniowania

To temat, o którym lubię narzekać na blogu ;) Wycieniowana warstwa, która połączyła się z grzywką wygląda źle zwłaszcza gdy się spuszy (a lubi to robić bo jest lekka) i odbiera naprawdę sporo gęstości dolnej warstwie. Ostatnio całkiem przypadkowo udało to się uchwycić na zdjęciu mojej przyjaciółce:

środa, 27 sierpnia 2014

Paznokciowy Team - kropki i kwiaty

Cześć!

Jakiś czas temu dołączyłam do Paznokciowego Team'u. Obawiałam się jak to będzie z moją regularnością i w sumie słusznie ;) ponieważ jest to mój pierwszy wzorek zrobiony na 'potrzeby akcji'. Wg mnie jest to świetna okazja jeśli chcemy podciągnąć nasze umiejętności w zakresie nailart'u, wzorki są naprawdę świetne i łatwe do odtworzenia, a przecież zawsze możemy dodać coś od siebie :) Także jeśli wahacie się czy dołączyć - dołączajcie ;)

Temat przewodni na ostatnie dwa tygodnie sierpnia to kwiaty i kropki. Oto moja interpretacja!

niedziela, 24 sierpnia 2014

Laminowanie włosów żelatyną | Niedziela dla włosów (7)

Cześć!

Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o moich doświadczeniach z laminowaniem żelatyną, przy okazji będzie to niedziela dla włosów :)
Na ten zabieg moje włosy nigdy nie reagowały jakoś wybitnie. Wydaje mi się, że to przez źle dobrane produkty w żelatynowej mieszance, może dlatego, że rzeczywiście włosy nie potrzebują tylu protein do szczęścia? Za pierwszym razem nie pamiętam jaką maseczkę dodałam, za drugim jeszcze nie umiałam czytać składów i dodałam proteinową, z trzecią już było lepiej, bo miała trochę emolientów. Również testowałam kilka sposobów nakładania żelatyny i nic. Dzisiaj efekt jaki osiągnęłam całkiem mnie zadowala, więc postanowiłam się nim z Wami podzielić ;)

piątek, 22 sierpnia 2014

Farmona Jantar, odżywka do włosów i skóry głowy - recenzja

Cześć!

Jantar stosowałam w czerwcu. Dlaczego recenzja dopiero teraz? Otóż zgubiła mi się karta, na której były zdjęcia. Nie lubię dodawać tych z internetu, zaburzają moje feng shui ;) Jednak nadziei na znalezienie karty już nie mam, a chciałabym co nieco napisać o tej wcierce. Dobrze, że na karcie nie znajdowało się nic szczególnego! 
Jantar to chyba najpopularniejsza wcierka wśród włosomaniaczek. Stosowałam ją już kiedyś, jednak postanowiłam powtórzyć kurację, by dokładniej przyjrzeć się działaniu. Za pierwszym razem nie byłam włosomaniaczką, same rozumiecie... ;)

środa, 20 sierpnia 2014

Moje włosy w wersji prostej

Cześć!

Widziałyście już moje włosy na detoksie, czas na inną odsłonę - wyprostowaną :) Ostatni raz używałam prostownicy w grudniu, niedawno chciałam zobaczyć je jeszcze raz w takiej wersji. Dodatkowo było to w ramach testowania laminowania Marion, gdzie producent zaleca użycie prostownicy. I jak?

piątek, 15 sierpnia 2014

Podsumowanie akcji 'Lipiec miesiącem płukanek' - płukanka z szałwii - moje wrażenia

Cześć!

Na blogu już kilka razy wspominałam o tym, że chciałabym mieć czarne włosy. Mój naturalny kolor to ciemny brąz, ale właśnie w czarnych czuję się i wyglądam najlepiej. Od dawna chodzi za mną farbowanie, jednak rozmyślać o tym będę gdy osiągnę wymarzoną długość i nie będę stosować żadnych przyspieszaczy (3 cm odrostu miesięcznie to raczej nie jest fajna sprawa :p), a same włosy będą w lepszym stanie.
Dlatego gdy Anwen ogłosiła akcję płukankową zgłosiłam się bez namysłu, oczywiście w duecie z szałwią, która ma za zadanie m.in. naturalnie przyciemnić kolor włosów.

środa, 13 sierpnia 2014

Błyszcząca propozycja od P.S. Love

Cześć!

Wróciłam! Bałtyk jednak nie wypalił, ale spływ kajakowy był tak cudowny, że jestem w stanie wybaczyć ;)

Pamiętacie jak w tym poście chwaliłam się Wam dwunastką lakierów z P.S. Love? Ten, który dzisiaj pokażę od razu wpadł mi w oko i nie zawiodłam się! Zarówno w buteleczce i na paznokciach wygląda genialnie. I kolejny raz żałuję, że te maluszki nie mają numerków!

sobota, 2 sierpnia 2014

Aktualizacja włosów - lipiec

Cześć!

Właśnie wróciłam z tygodniowego pobytu w Szczawnicy. Było cudownie :) Oczywiście moje blogowe uzależnienie dało się we znaki i może tutaj byłam cicho, ale gdy tylko udawało mi się złapać internet od razu ładowałam bloglovin... ;)
Po górskich wakacjach czas na podbijanie północy Polski! Najpierw Rospuda, potem na 90% Bałtyk :) także znowu mnie nie będzie, może napiszę kilka postów na zapas. Póki są wakacje trzeba korzystać!

Dzisiaj przychodzę do Was z aktualizacją lipcową, to moja ulubiona seria i nie mogłabym jej odpuścić nawet gdy prawie nie ma mnie w domu ;) Powiem szczerze, że nie mogę uwierzyć, że pierwszy miesiąc wakacji już minął i to w dodatku tak szybko!

Jak z włosami?

środa, 23 lipca 2014

Mini mini haul ;)

Cześć!

Z radością oznajmiam, że mój ban na zakupy bardzo powoli, ale jednak mija ;) Niedawno wypisałam sobie rzeczy, które koniecznie muszę kupić, bo są mi po prostu potrzebne, trochę też wpadło przez przypadek. Nie jest ich dużo, ale jeśli jesteście ciekawe - czytajcie dalej :)

niedziela, 20 lipca 2014

Niedziela dla włosów (6) - maseczka z ogórka

Cześć!

Do swojej  niefotogeniczności jestem już przyzwyczajona, ale żeby włosy?! Zwykle zrobienie im zdjęcia to nie więcej niż 5 minut, a jeśli mam jakiś problem to nie z nimi a z tłem... :P
Dzisiaj, mimo że jestem zadowolona z tego jak wyglądają, kompletnie nie dało się im zrobić zdjęcia! A to stercząca na bok grzywka, a to wyglądają jak smętne suche siano albo nierówno się rozłożą i robią prześwity... ;p jeśli jednak chcecie wiedzieć co dzisiaj dla nich zrobiłam czytajcie dalej! Zwłaszcza, że NDW nie było już dawno, niestety nie tylko na blogu... Nie zaniedbywałam włosów, ale przez ostatni czas nie dostawały niczego "wow".

Słońce on i off ;)

czwartek, 17 lipca 2014

Planeta Organica Afryka - balsam do włosów, olej avocado 12% - recenzja

Cześć!

Dzisiaj opowiem Wam o bardzo emolientowym, rosyjskim balsamie/odżywce do włosów. Moje włosy lubią takie emolientowe cuda, chociaż tutaj obowiązuje zasada 'co za dużo to niezdrowo' ;) jeśli jesteście ciekawe jak balsam się spisał - czytajcie dalej!

poniedziałek, 14 lipca 2014

Jak naprawdę wyglądają moje włosy, czyli całkowity detoks

Cześć!

Na wstępie chciałabym podziękować za Waszą obecność tutaj, ponieważ liczba obserwatorów przekroczyła 50! :) W trzy dni przybyło aż 13 (nie ukrywając, że największy wpływ miało na to umieszczenie mojej historii na blogu Hair and Food za co jeszcze raz pięknie dziękuję;)) Na pięćdziesiątkę planowałam zrobić rozdanie, ale zaskoczyłyście mnie, nie wiedziałam że stuknie ona tak szybko :D

Zastanawiałyście się kiedyś jak wyglądają Wasze/czyjeś włosy bez wpływu cudotwórczych kosmetyków? Jak najlepiej ocenić ich stan? Na ten doraźny wpływa to, czego używamy - tak odnajdujemy swoje hity i buble, to co nam służy, a co nie. Idąc tym tokiem rozumowania najlepiej byłoby oczyścić je mocnym szamponem i nie nakładać już nic, by zobaczyć ich prawdziwy stan. Tak też uczyniłam pewnego pięknego dnia.

Większość prostowłosych ma dużo lepszą sytuację, bo przy lokach/falach powstaje to...

czwartek, 10 lipca 2014

Klasyk na paznokciach, czyli french manicure z Wibo

Cześć!

Na wstępie muszę Wam się przyznać, że uwielbiam frencha! Nie ma nic bardziej banalnego i pięknego :) Najbardziej podobają mi się te ze srebrnymi ozdobami, bomba. Mimo mojego uwielbienia takie mani zrobiłam dopiero raz. Miałam strasznie dziwny okres - jednocześnie nie miałam ochoty na kompletnie NIC, a z drugiej strony bardzo chciałam wymalować coś prostego i efektownego. Całkowicie sprzeczne uczucia :P w końcu padło na ukochanego frencha, dzisiejszy post mógłby być sponsorowany przez Wibo ;)


poniedziałek, 7 lipca 2014

L'biotica Biovax, intensywnie regenerująca maseczka, keratyna + jedwab - recenzja

Cześć!

Miała być recenzja Jantaru jak zawsze po aktualizacji gdy stosuję coś na przyrost, ale karta ze zdjęciami zniknęła i dopóki jej nie znajdę jestem uziemiona :( Dlatego dzisiaj recenzja maski, której zdjęcia miałam już dawno dawno zrobione i zgrane, tylko czekały na idealny moment na recenzję ;)
Lubicie Biovaxy? :) Ja mam tylko dwie maski (tę i 3 oleje), spisują się świetne i mam ochotę na więcej! np. do włosów słabych, do suchych i do ciemnych :)
Maski proteinowe zawsze testuję długo, ponieważ nie używam ich często. Zawsze gdy staram się to zmienić i zaczynam bardziej ufać proteinom dopada mnie przeproteinowanie i bum, z podkulonym ogonem wracam do nawilżaczy :D Nie zwiększam ich ilości drastycznie, ale moim włosom do takiego stanu wystarczy jeden krok. Dlatego proteiny trzymam na dystans.

środa, 2 lipca 2014

Aktualizacja włosów - czerwiec | Pół roku włosomaniactwa | Pół roku bloga

Cześć!

Mamy lipiec, mamy wakacje! A za mną już szósty miesiąc włosomaniactwa i blogowania tutaj :) także długi post, ale od początku!

Co się działo w czerwcu? Całkiem owocny miesiąc, dużo olejowałam, do tego stopnia że wykończyłam wszystkie oleje w domu :) Trzeba zrobić nowy zapas. W poprzednim poście pokazywałam Wam moją piramidę, więc wiecie mniej więcej jak obchodzę się z włosami. Kosmetyki wykańczam, więc w spisie nie ma nic nowego. Jednak wróciłam do żelu mrożącego Joanny, który obecnie, po przerwie w jego używaniu daje dużo lepszy skręt niż lniany. Kilka razy zdarzyło się przenawilżenie.
Włosy jakoś nie mogły ogarnąć się jeśli chodzi o kolor. Co mycie pojawiały się jakieś jasnobrązowe refleksy, ostatecznie kolor dość ściemniał nie mam pojęcia od czego i w niektórych miejscach ma poświatę brązu wpadającego w czerwień... Nawet moja siostra to zauważyła ;o
W tym miesiącu niestety bardzo leciały. Jeszcze nigdy w życiu mi tak nie wypadały! Wcierałam Jantar głównie na porost, a wypadanie zahamował do połowy. Podczas mycia jest standardowa ilość, ale wciąż dużo wychodzi gdy robię z nimi cokolwiek innego - rozczesuję, nakładam olej itp.
Plan na lipiec? Biorę udział w płukankowej akcji Anwen :) Mam zamiar stosować szałwię na przyciemnienie koloru. Obawiam się jedynie rozprostowania skrętu, będę na to zwracać uwagę na bieżąco, jeśli będzie bardzo źle to zmienię. Po 3 miesięcznym przyspieszaniu porostu (aktywator, nafta, Jantar) w lipcu nie wcieram nic. Ograniczam również masaż do niezbędnego minimum (czyli umycia głowy ;)), w przyszłym tygodniu czeka mnie również wizyta u fryzjera. Po kuracji z naftą zauważyłam, że jedno pasmo urosło bardziej niż inne, chciałabym to wyrównać.
Włosy w czerwcu:


niedziela, 29 czerwca 2014

Włosowa piramida

Cześć!

Jeszcze jakiś czas temu sądziłam, że prędzej oszaleję, niż stworzę własną piramidę. Nie ma się co dziwić - dużo zmieniałam i szukałam "swojej drogi" w pielęgnacji włosów. Od około dwóch miesięcy mam już utarte pewne schematy, które w taką piramidę można wpisać :) Jasne, że jeszcze trochę zmieniam, ale nieznacznie.
Część mojego włosomaniacta dotyczącą bezpośredniego działania na włosach można zobrazować tak:

środa, 25 czerwca 2014

Marion Nature Therapy, 60 sekundowa maseczka do włosów, ocet z malin&koktajl owocowy - recenzja

Cześć!

Bardzo lubię kosmetyki Marion, ich oferta stale się powiększa o bardzo fajne rzeczy, m.in. o sławne ostatnio laminowanie, które nawiasem mówiąc jest już dostępne w pełnowymiarowej wersji. Dzisiaj użyłam je pierwszy raz, drugą saszetkę mam zamiar użyć na dzień kiedy zgodnie z instrukcją wyprostuję włosy ;) więc będzie full recenzja. Na nieszczęście mojego portfela obok szkoły mam Firlit, gdzie dostępne są wszystkie kosmetyki Mariona. Zresztą nie tylko - oprócz tych często spotykanych (Nivea, Ziaja, Joanna itp.) są również te, do których o dostęp stacjonarnie troszkę gorzej - Kallos/Serical, Batiste, Khadi, Amla, Vatika, Sesa i milion innych, które dotychczas widziałam na blogach włosomaniaczek, można tam nawet kupić szczotki TT czy gumki Invisibooble, no mówię Wam prawdziwa świątynia włosomaniaczki! A ich oferta wciąż powiększa się i powiększa, tak jakby śledzili nasze blogi i aktualnie panujące trendy dodawali na półki ;) Fajnie, że istnieją takie miejsca, ale wyobraźcie sobie że musicie tamtędy przechodzić dwa razy dziennie... i tęsknym wzrokiem patrzeć na te wszystkie cuda ;) Zostawiłabym tam miliony! Dobrze że już wakacje...
Musiałam się wyżalić jak bardzo mam źle, po tej darmowej reklamie (powinni mi płacić bonami :( ) czas na recenzję Marionowej superszybkiej, bo 60 sekundowej maseczki do włosów.
Kupiłam ją dawno, gdy jeszcze nie czytałam składów, ale jakoś nie mogłam się za nią wziąć. Jak się sprawdziła?

niedziela, 22 czerwca 2014

Aktywny olej z lecytyną i ceramidami - mój hit w pielęgnacji skórek i paznokci

Cześć!

Nie da się ukryć, że oleje królują w pielęgnacji. Bezbłędny składnik w regeneracji właściwie wszystkiego :) Ja używam ich oczywiście do włosów, ale także do brwi i rzęs, paznokci, dodaję porcję do kremu, gdy dłonie potrzebują nawilżenia, a także lubię kilka kropelek do kąpieli. Większość dziewczyn, które walczą o zdrowe włosy i paznokcie stawiają właśnie na oleje. I nie bez powodu - odpowiednio dobrany potrafi zdziałać cuda!

Odlewkę oleju z lecytyną i ceramidami dostałam od Kasi i tak mnie zachwycił, że na pewno kupię pełnowymiarową buteleczkę gdy obecna się skończy (czyli już niedługo) ;)

To, co o oleju mówi Fitomed (źródło):

Mieszanina oleju winogronowego i oleju z orzeszków macadamia (zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe - kwasy linolowy i linolenowy, fitosterole, fosfolipidy), wzbogacona o lecytynę i ceramidy. NKT, ceramidy, lecytyny i cholesterol są to tłuszcze i niezbędne składniki spoiwa międzykomorkowego w warstwie rogowej.

Skladniki INCI: Vitis vinifera seed oil, wheat germ oil, lecithin, ceramide 6.

Działanie: olej z ceramidami i lecytyną polecany jest do skóry, dojrzałej, suchej, szorstkiej z widocznymi niedoborami lipidów. Zmiękcza naskórek, wygładza i łagodzi objawy przesuszenia i dermatoz.

Zastosowanie: jako składnik w kremach tłustych, kremach do cery suchej i dojrzałej, serum, balsamach do ciała do skóry suchej i dojrzalej.

Dawkowanie: dopuszcza się stosowanie w kremach 10%, w serum 20%.

150ml oleju dostaniemy za 19,00zł.

czwartek, 19 czerwca 2014

Lovely Ibiza - neonowy piasek

Cześć!

Gdy zobaczyłam ten lakier na innych blogach od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Nie dość, że piasek, to jeszcze piękny neonowy kolor! Fantastyczne połączenie :D dorwałam go na promocji -49% w Rossmannie i po powrocie do domu od razu pomalowałam nim paznokcie.
Mowa o neonowej żółci od Lovely Ibiza :)


niedziela, 15 czerwca 2014

Perły dekoracyjne w fioletowym towarzystwie

Cześć!

Komputer wrócił do żywych :) dobrze jest mieć brata informatyka! Skoro wrócił komputer wracam na bloga i ja. Ostatnio było dużo włosów i włosów - dzisiaj dla odmiany nic innego jak pazurki ;)

Gdy znalazłam centymetrowy słoiczek z małymi kuleczkami od razu wiedziałam, że wylądują na paznokciach. Nie wiem jakiej są firmy, ponieważ były przesypane. Dużo się naczytałam, że toto niezbyt trwałe, ale nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała. Jako że kolory były zmieszane, a wiedziałam że perły chcę tylko na serdecznych palcach żeby nie robić dużo szumu miałam mały problem z wyborem koloru bazowego. Mogłabym postawić na jakiegoś nudziaka, ale wtedy kulki za bardzo by się wybijały więc ostatecznie użyłam ciemnego fioletu z P.S. Love... Żałuję, że te maluszki nie mają numerów bo są naprawdę fantastyczne!


środa, 11 czerwca 2014

Yves Rocher odżywka do włosów kręconych z wyciągiem z baobabu - recenzja

Cześć!

Przepraszam za ostatnią przerwę w pisaniu i komentowaniu Waszych blogów. Tydzień był trochę zakręcony, a od soboty do poniedziałku byłam na szkolnej wycieczce. Powiem tyle - zakochałam się we Wrocławiu! Naprawdę jest to przepiękne miasto :) może Kraków mi się przejadł, ale naprawdę momentami miałam wrażenie że to Wrocław bardziej mi się podoba ;)
Dzisiaj recenzja odżywki Yves Rocher do włosów kręconych. To moja pierwsza odżywka od nich, właściwie gdy tylko się o niej dowiedziałam od razu chciałam ją mieć. Przede wszystkim dlatego, że jest to jeden z niewielu kosmetyków do loków bez protein, z którymi nie mogę przesadzać w swojej pielęgnacji. Może też dlatego, że bardzo podoba mi się wystrój ich sklepów i od razu mam pozytywniejsze nastawienie, też tak macie? :D
Bardzo dobrze, że wrzuciłam sobie te zdjęcia do wersji roboczej posta, bo po moim powrocie padł komputer... Podobno coś z dyskiem, modlę się żeby mi nic nie przepadło! Mam nadzieję, że wszystko szybko wróci do normy i będę mogła z powrotem pisać. Zwłaszcza że niedługo wakacje i w końcu jest czas, żeby zrealizować wszystkie pomysły, takie jak np. powrót serii "loki czy fale" która po jednym poście zmarła śmiercią tragiczną ;) Nie przedłużając!

środa, 4 czerwca 2014

Nafta kosmetyczna z drożdżami Anna - recenzja

Cześć!

Na wstępie chciałabym Wam bardzo bardzo podziękować za wszystkie komentarze pod ostatnią aktualizacją, jest mi bardzo miło! Zwłaszcza, że w moich włosach widzę zdecydowanie więcej wad niż zalet i wiele bym w nich zmieniła, a Wy bardzo motywujecie mnie do dalszej walki w drodze do ideału ;)
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nafty kosmetycznej, którą testowałam w maju na porost. Kupiłam ją w lutym, ale użyłam tylko raz. Na początku maja miałam straszną ochotę przetestować Jantar, jednak nie miałam go jeszcze kupionego. Po chwili jednak dotarło do mnie że po co go kupować skoro mam naftę! Normalnie jestem z siebie dumna :D moje szaleństwo włosowe obecnie ogranicza się do kupowania rzeczy, których naprawdę potrzebuję i denkowania obecnych produktów. Odetchnął mój portfel, zwłaszcza że w najbliższym czasie najprawdopodobniej czeka mnie zakup aparatu, który będę spłacać sama, tym bardziej doceniam wartość każdego pieniądza jaki ląduje w moich rękach. Wciąż się jednak zastanawiam, bo spłacanie rat przez ponad 4 lata jest przerażające i chyba jednak ponad moje siły, zwłaszcza że nie zarabiam ani nic z tych rzeczy.
Po tych wyżaleniach nie na temat przejdźmy jednak do konkretów!


niedziela, 1 czerwca 2014

Aktualizacja włosów - maj

Cześć!

Nie wierzę, że to już 5 aktualizacja! Za miesiąc (gdy będą już wakacje ♥) minie pół roku dbania o włosy więc postaram się napisać jakieś dłuższe podsumowanie.

Co się działo w tym miesiącu? Właściwie to niewiele. Włosy nie wariowały nawet podczas upałów, nie było przenawilżenia ani przeproteinowania, nie sprawiały kłopotów ale też nie miały dni "wow" - były po prostu w porządku co wprowadziło mnie trochę w stan monotonii i lekkiej nudy ;) myłam je metodą OMO, nie olejowałam już tak intensywnie jak w kwietniu, często za pierwsze O służyła jakaś maska lub odżywka standardowo na półproduktową mgiełkę, z którą się nie rozstaję. Od jakiegoś czasu niestety bardzo wypadają, mam nadzieję że Jantar sprawdzi się w tej kwestii.
Skręt w tym miesiącu pobił chyba rekord w kwestii niezdecydowania i właściwie ładne loki miałam tylko po odżywce Yves Rocher (której recenzja w tym tygodniu, obiecuję!). Od tygodnia stylizuję je żelem lnianym i tak już chyba zostanie ze względu na oszczędność pieniędzy i lepszy skręt o ile ten się w ogóle pojawia :p chyba 'curly' w nagłówku trzeba zmienić na 'wavy'.
W środę zrobiłam sobie szamponetkę Joanny hebanowa czerń, a właściwie do dwóch saszetek dodałam dwie łyżki Kallosa Colour i 5 kropli keratyny aby ograniczyć działania destrukcyjne. Minus tego jest taki, że kolor nie chwycił tak dobrze jakbym chciała (właściwie to różnica jest minimalna) a plus, że już wiem że następnym razem mogę zrobić czystą szamponetkę bez dodatków.
Na porost używałam nafty kosmetycznej, jeśli chcecie się dowiedzieć jak podziałała standardowo zapraszam na recenzję która będzie na dniach :) powiem tylko tyle, że jest jeszcze lepiej niż w zeszłym miesiącu i jestem zła na siebie, że nie wytrwałam cały miesiąc a jedynie pół bo mogłaby być całkiem ładna liczba!
(edit: recenzja TUTAJ)

Plany na czerwiec? Bardziej przyłożę się do olejowania. Na porost przed miesięczną przerwą będę testować Jantar. Już kiedyś go miałam, ale nie notowałam przyrostu, mam nadzieję że będzie duży :)


niedziela, 25 maja 2014

Dlaczego odpowiednia stylizacja jest tak ważna przy kręconych włosach? Moje 5 zasad dla ładnych loków

Cześć!

Zastanawiałyście się kiedyś dlaczego tak wiele dziewczyn które mają fale/loki sięga po prostownicę? Kilka pociągnięć i włosy są okiełznane. Szkoda, że to wszystko ich kosztem... Z czego wynika prostowanie? Cóż, najczęściej odpowiedzi są dwie - brak akceptacji swoich włosów lub niewiedza o ich stylizacji. Odpowiednie układanie naszych loków to klucz do sukcesu. 
Ja mam trochę inną sytuację niż inne kręconowłose. Jak możecie przeczytać w mojej MWH nie mam naturalnych loków. Włosy nauczyłam skrętu przez kilkumiesięczne zaplatanie po każdym myciu w TAKIEGO warkocza (bez koka). Dlatego trudniej mi o fajne loki. One nie mają zdefiniowanego jednego skrętu, za każdym razem wyglądają inaczej. Niektóre pasma to rulony, inne spirale, a jeszcze inne są prawie proste i bardzo trudno by podłapały fajny skręt. Czasem wystarczy jeden nieodpowiedni ruch by dane pasmo się spuszyło i rozprostowało. Dzisiaj chcę Wam powiedzieć o kilku prostych zasadach, które pomagają mi w okiełznaniu włosów. Zanim jednak to zrobię pokażę Wam ich zdjęcie bez żadnego stylizatora, pozostawione same sobie, umyte, rozczesane tylko na mokro (więc i tak 'mały' puch), schły naturalnie.


środa, 21 maja 2014

Mgiełki półproduktowe DIY - mój hit!

Cześć!

Kupując swoje pierwsze półprodukty myślałam głównie o tuningowaniu masek, ale że moje włosy bardzo lubią mgiełki postanowiłam jakąś stworzyć i wypróbować. Zwykle do takich psikaczy podchodzę z rezerwą, bo raczej nam na głowie rewolucji nie zrobi, ale nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo może pomóc w ich pielęgnacji!
Początkowo mgiełek używałam tylko do odświeżenia fryzury, potem nałogowo zaczęłam psikać pod olej czy maskę nakładaną przed myciem. Właśnie dzięki mgiełkom włosy stały się niesamowicie gładkie, błyszczące, zdrowe, a ilość BHD spadła prawie do zera. Wiadomo, sama mgiełka sprawy nie załatwi, ale fantastycznie przyspieszała działanie olei/masek dodając również swoje :) Nie musimy mieć dużych umiejętności aby taką stworzyć. Jej plusy można liczyć i liczyć!




niedziela, 18 maja 2014

Niedziela dla włosów (5) - dużo wszystkiego ;)

Cześć!

Niedzieli dla włosów na blogu nie było już daaawno (zwłaszcza takiej z prawdziwego zdarzenia, ponieważ ostatnia była sobota KLIK KLIK ;)) i właśnie czegoś mi tutaj brakowało. Lubię takie dni, kiedy mogę zapodać włosom bombę odżywczą, zwykle nie protestują ;p

Niedzielę zaczęłam w sobotę :) wieczorem spsikałam włosy mgiełką półproduktową, o której nawiasem mówiąc muszę Wam koniecznie napisać, bo zastanawiam się jak mogłam wcześniej bez niej żyć :D następnie nałożyłam na włosy olej sezamowy. Muszę się do niego bardziej przyłożyć, bo buteleczka się wykańcza a ja nawet nie jestem w stanie określić jego działania. Długie olejowanie sprawdza się u mnie najlepiej, a to całonocne ostatnio zaniedbałam. Szkoda, bo miałam do tego wiele okazji, jak np. 1,5tyg wolnego z okazji majówki i matur :p Rano zemulgowałam olej odżywką Yves Rocher do włosów kręconych, o niej też muszę napisać bo spisałam ją na straty, ale znalazłam na nią sposób który sprawia, że będę ją kupować do końca życia. Niestety trzymałam ją za krótko, więc efekt na włosach nie jest tak spektakularny, ale to może nawet lepiej bo nie zdradzę wszystkiego :> Zajęłam się przygotowaniem mojego ulubionego kawowego peelingu. Dwie łyżeczki kawy zalałam wrzątkiem trochę nad jej wysokość, gdy ostygła dodałam trochę ekstraktu z żeń-szenia i dwóch olejków GP, które w końcu wykończyłam. Uwielbiam peeling kawowy, ale już niekoniecznie syf jaki zostawia w wannie :p po masażu głowy spłukałam wszystko i umyłam skalp Alterrą migdały i jojoba. Jako ostatni punkt programu wymieszałam Isanę Locken Spulung z 10 kroplami aloesu i zapodałam na włosy na jakieś 15 minut. Na koniec zabezpieczyłam końcówki stuningowanym jedwabiem GP, rozczesałam grzebieniem i ugniotłam żelem Joanny.
Efekt?


poniedziałek, 12 maja 2014

Wiosna na fioletowo!

Cześć!

Tak pomalowane paznokcie miałam w Wielkanoc, gdy świeciło piękne słoneczko. Mimo że to nie zieleń kojarzą mi się bardzo wiosennie, może to przez magnolię, której było wszędzie pełno ;) często po monotonii jednego lakieru na wszystkich paznokciach nachodzi mnie ochota na mixy i szybko mnie nie opuszcza. Tym razem w fiolecie :)
Użyłam:

  • baza Eveline,
  • Oriflame Lavender Shimmer,
  • Wibo Express growth niestety mam zdartą naklejkę i nie wiem co to za numerek,
  • Vipera nr 230,
  • top gloss Paese.

piątek, 9 maja 2014

Moja włosowa historia

Cześć!

MWH czyli nic innego jak historia naszych włosów od samego początku :) to zdecydowanie moja ulubiona seria u Anwen, uwielbiam ją czytać a jak już zacznę to nie mogę skończyć! Najbardziej motywujące są oczywiście efekty które potrafią nieraz nieźle zaskoczyć :) Oprócz tego lubię je czytać u innych blogerek włosowych, dają jasny podgląd z jakimi włosami zmaga się dana osoba i czego można spodziewać się na jej blogu. Dodatkowo jest to najczęściej odwiedzana przez Was strona z tych pod nagłówkiem (a wciąż pusta o ja niedobra :P) także nie pozostaje nic innego niż zaprosić do czytania jeśli jesteście ciekawi co działo się na mojej głowie :)

Zacznę od tego, że kolorów na swojej głowie chciałam mieć tysiąc, ale moja mama nie zgadzała się na farbowanie trwałe, nawet na szamponetkę musiałam ją namawiać (i chwała jej za to!) dzięki czemu nigdy nie miałam kolorowej masakry na włosach :) za to nie ominęła mnie prostownica, ale przede wszystkim chcę Wam pokazać, że włosom z predyspozycjami do loków czasem trzeba trochę pomóc i nauczyć się kręcić :) od początku...
(większość zdjęć zakółkowana przez moje niezbyt mądre miny :P)

Urodziłam się z ciemnymi, prostymi włosami, które wraz z wzrostem zaczęły się kręcić w małe loczki.

to tylko wycinek ale strasznie lubię to zdjęcie :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...